Na leśnym balkonie cz.2
- stasia109
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4312
- Od: 7 lip 2008, o 10:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj. opolskie
Wesoło tu, przyjemnie i jeszcze powróżą. Co jeszcze potrzeba do życia? NIC!!!
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
- Leśny Duch
- 1000p
- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
- stasia109
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4312
- Od: 7 lip 2008, o 10:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj. opolskie
Piękne kwiatki, to wiadoma rzecz, dlatego o nich nie wspomniałam, a powinnam. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. 

Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
- Leśny Duch
- 1000p
- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
- stasia109
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4312
- Od: 7 lip 2008, o 10:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj. opolskie
Leśny Duch, nie żadne
, tylko szkoda że nie mogę pokazać guza. A boli......... 




Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Cześć Leśny Duszku czyli Joasiu
. Wpadłam do Ciebie zobaczyć co tam uprawiasz, poczytałam dopiero początek i końcówkę i bardzo mi się u Ciebie podoba. Trzech balkonów zazdroszczę z serca, bo sama nie mam żadnego
. Pewnie dlatego musieliśmy kupić działkę, żebym mogła się wreszcie wyżyć na roślinkach ogrodowych
. Fajnie tu u Was, fajni z Was ludzie i będę tu chętnie zaglądać
.




- Leśny Duch
- 1000p
- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
Gosiejko bardzo mi miło, że zajrzałaś
Nie dziwię się, że musiałaś kupić działkę - ja też muszę, ale najpierw trzeba taką znaleźć:)
miluck - dzięki

miluck - dzięki

Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
- Leśny Duch
- 1000p
- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia




Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
-
- ZBANOWANY
- Posty: 3526
- Od: 30 kwie 2009, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Joasiu, dzięki za miłe słowo
. Tak, masz rację, działka jest ładnie położona, cisza i spokój dookoła, jednak dziś, z perspektywy czasu chyba wolałabym kupić działkę, o którą ktoś wcześniej dbał i którą systematycznie odchwaszczał /czytaj zaorane pole, o którym wcześniej nie chciałam nawet słyszeć/. Nasza działka, to perz, perz i jeszcze raz perz + inne chwaściory
. Mimo różnych zabiegów nie udało nam się go zlikwidować i jest na ponad połowie działki. Czuję, że czeka nas dłubanina i chyba ręczne wyrywanie albo trucie pojedynczych roślin w trawniku
. Z zazdrością oglądam działki, na których sieje się trawę i ... już - trawnik gotowy. Co jeszcze mi się nie podoba? Sąsiedztwo. Dziś wybrałabym działkę może mniejszą i droższą ale w miejscu, gdzie osiedlają się ludzie z miasta. Moja leży we wsi, gdzie ludność z miasta raczej nie napływa, mimo, że jest blisko. Działkę obok kupili oczywiście tybylcy
. A mnie ta wiejska mentalność drażni - zwłaszcza stosunek do zwierząt. Psy w otoczeniu zmieniają się co kilka miesięcy, a te, które żyją dłużej są potwornie zaniedbane. Mają chorą skórę, są bardzo chude. Te z długą sierścią, nigdy nie wyczesane, całe lato chodzą w "dredach", co wygląda naprawdę żałośnie
. Jak wcześniej pisałam w swoim temacie latem strzela się do szpaków z wiatrówki. Taki wiejski horrorek. Dodam, że wieś leży ze 2 km od miasta, więc nie jest to jakieś, brzydko mówiąc "zadupie". Pewnie, że nie co dzień obserwuję te wszystkie widoki ale coraz poważniej zastanawiam się, czy w ogóle budować tam dom, czy sobie odpuścić i przeznaczyć ją wyłącznie na rekreację. Piszę to wszystko, bo może Ci się to Joasiu przydać przy wyborze działki.





- stasia109
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4312
- Od: 7 lip 2008, o 10:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj. opolskie
Gosiejka, moja bratnia duszo. Jak przeczytałam co piszesz o zwierzętach na wsi od razu podniosło się mi ciśnienie. Ja mieszkam na wsi od 2007r. Zwierzęta bardzo szanuję (no może oprócz much, komarów) a psy kocham.
A na wsi w której zamieszkałam psy są takie biedne. Choć często są to psy małe, albo bardzo małe, trzymane są na łańcuchach, a buda jako-taka jest w klatce. Klatki są małe. Często jest tak, że aby pies się załatwił to albo wywraca miskę, albo robi w nią. Często widzę w miskach chleb zalany jakąś "zalewajką" I cieszę się, że choć to dostały do jedzenia, bo często miski są brudne (czytaj: b.brudne, ohydnie brudne) i puste. Chodzą po własnych odchodach, nie mają wody, nawet w czasie upału. Często buda jest w słońcu prawie cały dzień. Ludzie nie sterylizują zwierzat, a potem w bestialski sposób pozbywają się młodych. Skontaktowałam się z Tow. Opieki nad Zwierzetami, namawiam ludzi aby kastrowali lub sterylizowali koty lub psy. Udalo się mi to aż w .... 1 (słownie: jednym!) przypadku. I to tak, że ja wszystko załatwiłam, wzięłam suczkę, zawiozłam ją własnym samochodem do miasta, czekałam podczas zabiegu (teraz nie ma operacji tylko są zabiegi), potem przywiozłam do domu z powrotem. I powiedziałam właścicielce aby za 5 dni wyciągnęłą 1 szew zewnętrzny. Dredy, chora skóra, chore oczy - to wszystko widzisz codziennie i serce ci z bólu pęka bo nic nie możesz zrobić. A mnie szlak trafia z tej bezradności. TYLKO CZŁOWIEK MOŻE BYĆ TAK BEZDUSZNY! A w większości jesteśmy katolikami. Nie myślimy, że zwierzę też ma uczucia, że zwierzę też cierpi, że może źle się czuje, że jest głodne lub chce się napić bo jest spragnione. Boże Kochany, po co dałeś człowiekowi "mniejszych braci" przecież nie na poniewierkę i mekę???
Przepraszam że się tak rozpisałam na temat losu zwierząt, ale jeżeli choć jedna osoba zmieni los swego podopiecznego, to już coś. Przed nami ludzmi, długa droga do człowieczeństwa.
Nauczyliśmy się latać jak ptaki,
Nauczyliśmy się pływać jak ryby,
Teraz musimy się nauczyć żyć jak zwierzeta!!!

A na wsi w której zamieszkałam psy są takie biedne. Choć często są to psy małe, albo bardzo małe, trzymane są na łańcuchach, a buda jako-taka jest w klatce. Klatki są małe. Często jest tak, że aby pies się załatwił to albo wywraca miskę, albo robi w nią. Często widzę w miskach chleb zalany jakąś "zalewajką" I cieszę się, że choć to dostały do jedzenia, bo często miski są brudne (czytaj: b.brudne, ohydnie brudne) i puste. Chodzą po własnych odchodach, nie mają wody, nawet w czasie upału. Często buda jest w słońcu prawie cały dzień. Ludzie nie sterylizują zwierzat, a potem w bestialski sposób pozbywają się młodych. Skontaktowałam się z Tow. Opieki nad Zwierzetami, namawiam ludzi aby kastrowali lub sterylizowali koty lub psy. Udalo się mi to aż w .... 1 (słownie: jednym!) przypadku. I to tak, że ja wszystko załatwiłam, wzięłam suczkę, zawiozłam ją własnym samochodem do miasta, czekałam podczas zabiegu (teraz nie ma operacji tylko są zabiegi), potem przywiozłam do domu z powrotem. I powiedziałam właścicielce aby za 5 dni wyciągnęłą 1 szew zewnętrzny. Dredy, chora skóra, chore oczy - to wszystko widzisz codziennie i serce ci z bólu pęka bo nic nie możesz zrobić. A mnie szlak trafia z tej bezradności. TYLKO CZŁOWIEK MOŻE BYĆ TAK BEZDUSZNY! A w większości jesteśmy katolikami. Nie myślimy, że zwierzę też ma uczucia, że zwierzę też cierpi, że może źle się czuje, że jest głodne lub chce się napić bo jest spragnione. Boże Kochany, po co dałeś człowiekowi "mniejszych braci" przecież nie na poniewierkę i mekę???
Przepraszam że się tak rozpisałam na temat losu zwierząt, ale jeżeli choć jedna osoba zmieni los swego podopiecznego, to już coś. Przed nami ludzmi, długa droga do człowieczeństwa.



Nauczyliśmy się latać jak ptaki,
Nauczyliśmy się pływać jak ryby,
Teraz musimy się nauczyć żyć jak zwierzeta!!!




Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
- Leśny Duch
- 1000p
- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
Krystyno - nie przejmuj się kałużą, skoro było warto ;-)
Gosiejko, Stasiu - właściewie nie ma tu już nic do dodania, bo napisałyście już wszystko. Ja szukam działki właśnie na 'zadupiu" i nawet miałam już idealne miejsce - żadnego sąsiada, z 4 stron las - polana moja. Ale spóźniłam sie kilka dni i już ktoś ją kupił..
bardzo żałuję.. A choć ludzie ze wsi są często bardzo życiowi i da się z nimi miło porozmawiać, to w kwestii zwierząt.. szkoda gadać tak, jak piszecie. Można ich zmusić do dbania o zwierzęta tylko interwencją jakiejś organizacji i ew. policjii (z organizacji mogę bardzo dobrze się wypowiedzieć o OTOZ Animals), wtedy przymuszeni coś zrobią. Tak, jak piszesz, większość osób deklaruje chrześcijaństwo, ale chyba tylko na papierze, chyba, że zwierząt nie traktują jako "bliźniego" i uważają, że tu mogą sobie pozwolić na inne zachowanie. Ja nie należę do żadnego kościoła, a pewne rzeczy są dla mnie wartością najwyższą, zresztą zwykła przyzwoitość nie dopuszcza takiego traktowania zwierząt..
Gosiejko, Stasiu - właściewie nie ma tu już nic do dodania, bo napisałyście już wszystko. Ja szukam działki właśnie na 'zadupiu" i nawet miałam już idealne miejsce - żadnego sąsiada, z 4 stron las - polana moja. Ale spóźniłam sie kilka dni i już ktoś ją kupił..

Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
- stasia109
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4312
- Od: 7 lip 2008, o 10:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj. opolskie
Leśny Duchu, JESTEŚ WIELKA!!!
Adresy do moich wątków
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.
Zwierzęta też odczuwają głód, pragnienie, ból, strach... i to już powód by nie zadawać im cierpienia i krzywdy.