Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 935 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 51, 52, 53, 54, 55  
Autor Wiadomość
leszkat76
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 12 kwi 2021, o 08:54 
Offline
200p
200p
Postów: 439
Skąd: Podlasie okolice Białegostoku

 0 szt.
Dodam od siebie,że więcej fantów pod płotami zostawiają tzw. menele niż psiarze. :lol:

_________________
Pozdrawiam Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 12 kwi 2021, o 08:59 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Gienia ja rozumiem... ale stosowny kosz na osiedlu rozwiązałby problem (btw. ze względów epidemiologicznych w Polsce "od zawsze" jest zakaz wyrzucania odchodów do zwykłych śmietników).


A kot czy pies wcale nie ma w mieście gorszego życia niż na wsi, zawsze zdumiewa mnie ten przesąd :roll: .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 12 kwi 2021, o 10:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6078
Skąd: Powiat dębicki, Podkarpacie,/wakacje USA

 więcej niż 1 szt.
To nie przesąd. Bardzo lubię np owczarki, i te nasze i szkockie - takie potężne psisko potrzebuje odpowiednich warunków, ja mu takich nie jestem w stanie zapewnić.
Najlepszym rozwiązaniem dla psów byłyby specjalnie dla nich wydzielone i ogrodzone tereny. Sami wiecie, że to jest nierealne. Na osiedlach po- PRL-owskich jeszcze tej zieleni jest nawet sporo, ale na nowych, gdzie każdy metr terenu jest na wagę złota - to już katastrofa.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 00:11 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Gieniu zajmuję się psami zawodowo, przewija mi się ich sporo przez ręce. Dla psa nie ma znaczenia czy mieszka na wsi czy w mieście. Dla psa ma znaczenie, żeby codziennie mieć "pracę", najlepiej z właścicielami (tzn. swoim stadem). Pracą może być długi spacer, bieganie po trawniku za piłką, sesja szkolenia czy praca węchowa. Do dwóch ostatnich nawet nie trzeba z domu się ruszyć... niestety, większości ludzi wydaje się, że na wsi wystarczy wyrzucić psa do ogródka i tyle. Nie, dla psa nie różni się to przesadnie od bycia zamkniętym w mieszkaniu :roll: .


Bardzo podoba mi się tutejsze rozwiązanie - w parkach są miejsca wyraźnie oznaczone, że pies ma być na smyczy. Jak ktoś chce sobie biegać w spokoju to wystarczy wybrać taką część parku. Jak ktoś chce biegać po "wspólnej" części to musi się pogodzić z faktem, że raz na czas może być obszczekany czy skoczy na niego w zabawie rozbrykany szczeniak. Fakt, właściciel nie powinien w ogóle do takiej sytuacji dopuścić, ale... jak komuś naprawdę to przeszkadza to niech szlaja się po drugiej stronie parku, gdzie psy są na smyczy :twisted: .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 09:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6078
Skąd: Powiat dębicki, Podkarpacie,/wakacje USA

 więcej niż 1 szt.
Majajka napisał(a):
Bardzo podoba mi się tutejsze rozwiązanie - w parkach są miejsca wyraźnie oznaczone, że pies ma być na smyczy. Jak ktoś chce sobie biegać w spokoju to wystarczy wybrać taką część parku. :twisted: .

Tzn gdzie? Najlepiej uzupełnij w profilu jakiego rejonu piszesz. Z takim rozwiązaniem spotkałam się w USA, są tam również wydzielone plaże na których mogą przebywać psy, i to jest fajny pomysł.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 09:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4611
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
A ja uważam że cokolwiek by się nie zrobiło to bez zmiany mentalnosci ludzi się nic nie zmieni. A to jest bardzo długa procedura. U nas niestety pies nadal jest takim dodatkiem do domu, jest zamiennikiem dziecka, klauna albo alarmu. Wiele ludzi nie rozumie totalnie psa, szczególnie swojego, a trzeba pamiętać że każdy pies jest inny - jeden lubi spędzać czas z panem na rzucaniu piłki a drugi potrzebuje eksploracji pól i terenów i męczy go tylko praca umysłowa. Psy to nie masa.

U nas się rzuca formułkami takimi jak że pies do bloku nie, pies musi się wybiegać itf. Tylko nikt nie patrzy na to ze jak mam psa mysliwskiego w 26m2 i mój pies co drugi dzień jedzie do Proszowic na łąki na porządny trening a w weekendy popyla po lesie na sleedach czy przy rowerze to jest stokroć bardziej zrealizowany niż pieski które okrągły tydzień siedzą w ogrodzie a w niedzielę wychodzą z rodziną za bramę na krótkiej smyczy i nawet nie są puszczane bo znają włascicieli tak że nawet na nich nie reagują.

Znam zagraniczne parki i wybiegi i mam porównanie do naszych. Byłam w Danii i tam jest park nawet podzielony na strefy charakteru psów, ma stawy, mostki, tory przeszków, drzewa, atrakcje dla psów. Ma regulamin, jest monitorowany i wszyscy podchodzą do tego poważnie, a jeśli sie coś stanie to mandat nie jest żartem.
U nas psi park to zagrodzony nieużytek. Najlepsze z nich są wysypane piaskiem, inne to błoto. Psy są zamknięte na niewielkim terenie czy chcą tam być czy też nie. Własciciele się schodzą ,odpinają smycz, lokują dupska na ławce i tak spędzają kilka godzin na pogaduszkach i piwku..
Nikt nie patrzy czy psy mają komfort czy nie, schodzi się nieraz grupa 20-30 psów o róznych wielkościach i temperamentach, nikt na to nie zwraca uwagi,natarczywe wsiadają na bojaźliwe, jest sporo pogryzień. I to nie byle jakich, bo psy się frustrują i wybuchają jak już nie mają wyjścia i gryzą się na śmier. I życie. A potem gazety o tym piszą sensacyjne artykuły... Dlatego nie chodzę na wybiegi, bo nie będę w tym uczestniczyć, a zwróc uwagę to się wszyscy obrażaja i zostajesz wrogiem nr 1...

Za granicą to sie szybko rozwiązuje i ludzie sobie zdają sprawe z konsekwencji i myślą przed faktem. Mam rodzinę w Niemczech i Szwecji i uwierzcie że tak sąsiad nie ma problemu zgłosić sąsiada jak coś jest nie tak w kwestii psa.
U nas to leży i kwiczy.
Za granicą też nie ma tylu zakazów, pies może wejsc do parku, być bez smyczy , wejść do lokalu itd. U nas ponieważ ludzie z psami totalnie ich nie kontrolują to się ich coraz bardziej ogranicza.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 14:08 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Gieniu z Anglii piszę :wink:


Foxowa o, właśnie o to mi chodzi! Najgorsze, że im bardziej psiarzom się narzuca ograniczenia tym trudniej jest robić cokolwiek sensownego z psem... i tym więcej psów jest nieusłuchanych... i błędne koło zaczyna się co raz bardziej nakręcać :( .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 15:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4611
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Ale dlaczego psiarzom narzuca się ograniczenia ?
Bo się tak zachowują.
Powiesz osobie z psem że może wejść na jakiś tam teren z psem ale na smyczy to ktoś stwierdza że on może puścić psa bo jego pies jest nadzywczajny tak bardzo że nic nie musi. I potem jest zamykanie przed turystami z psami szlaków, parków itd bo jest coraz więcej przypadków pogoni za zwierzyną. A potem lament bo nie ma gdzie z psem iść żeby poboegał. Ale to jest bardzo długi temat.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kuneg
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 13 kwi 2021, o 15:03 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 198
Skąd: Wrocław-Krzyki

 1 szt.
Jak Was czytam, to dociera do mnie, jakiego mam farta, że mam praktycznie obok domu nieco zaniedbany park, a 500m dalej drugi, bardziej zadbany.

Mam też szaloną psicę (takie adhad lękiem podszyte). Spuszczam ją ze smyczy na godzinę do dwóch tylko w tym zaniedbanym parku i tylko z rana. Sesja z posłuszeństwa też jest codziennie. Raczej nie mam odwagi chodzić z nią po parku popołudniami bez smyczy, bo za dużo ludzi z dziećmi, czy biegaczy. Psica pięknie chodzi przy rowerze, świetnie wchodzi w tryb pracy, ale na działce nie mogę jej spuścić, bo za dużo zapachów, bo lisy, jeże, myszy, jaszczurki, bażanty, koty, borsuki i sarny... Ogrodzenie nie jest przeszkodą. No oszaleć można. ;)

Czasem człowiek nie wie, co bierze pod dach (mały kundel ze schroniska) i dopiero z czasem się przekonuje. Nie zwalnia to jednak od odpowiedzialności i konieczności pracy z/nad psem. I nie ma żadnego "ale".

P.S. Patent z rozsypanym perlitem i tabliczką zapamiętuję :)

_________________
Mów mi Małgorzato :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Majajka
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 15 kwi 2021, o 09:29 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Foxowa ale ja o tym mówię - nie usprawieliwiam psiarzy, jak każdy miałam nieprzyjemne spotkania w życiu (spotkanie z ubłoconym bernardynem w drodze na rozmowę kwalifikacyjną, 20 km od domu :evil: , ataki na moją sukę - a była psem po przejściach, który na ataki odpowiadał tym samym)...

Właśnie chodzi mi o to, że zmiana musi nastąpić w ludzkiej mentalności. Zmiana odnośnie poszanowania przepisów (ale to wymaga braku ciągłego, bezsensownego zaostrzania przepisów przy jednoczesnym nie egzewkowaniu ich!) oraz zmiana odnośnie poczucia odpowiedzialności za własnego psa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszkat76
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 21 kwi 2021, o 21:17 
Offline
200p
200p
Postów: 439
Skąd: Podlasie okolice Białegostoku

 0 szt.
Coś na rozluźnienie atmosfery :lol: .



Obrazek

_________________
Pozdrawiam Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Coś przeciwko psom :)
PostNapisane: 17 maja 2021, o 10:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4611
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Foxowa napisał(a):
Ale dlaczego psiarzom narzuca się ograniczenia ?
Bo się tak zachowują.
Powiesz osobie z psem że może wejść na jakiś tam teren z psem ale na smyczy to ktoś stwierdza że on może puścić psa bo jego pies jest nadzywczajny tak bardzo że nic nie musi. I potem jest zamykanie przed turystami z psami szlaków, parków itd bo jest coraz więcej przypadków pogoni za zwierzyną. A potem lament bo nie ma gdzie z psem iść żeby poboegał. Ale to jest bardzo długi temat.


O, mam kolejny przykład na świeżo.
Moja młoda chodzi na konie. Stadnina jest na prywatnym terenie, mało tego obok kościoła. Można do niej dojść przez kościół i pastwisko końskie. Zarówno na jednym jak i drugim jest zakaz wprowadzania psów. Myslicie że to komus przeszkadza?

I ostatnio wracamy z jazdy a tu idzie przed nami Pani , maly piesek puszczony bez smyczy i wchodzi z tym pieskiem w teren pastwiska. Piesek jak szalony wypala i zaczyna wściekle ujadac i gonić konie, a pani... NIC. Zwrocilam uwagę to mnie jeszcze zrugała, po czym przeszła pastwiskiem przez kościoł i pies jeszcze przeleciał po kościelnym ogrodzie i zalatwil się w kwietniku pod samym wejsciem ( awwww jak cudownie, Sabcia zrobila siusiu w tulipankach...).

Ostatnim razem pan z labradorkiem wlazl jak nam dziewczyny prowadziły konie na jazdy z pastwiska i labradorek też cudownie lecial do koni. Ale pan zaznaczał ze piesek jest miły i nic nie zrobi. Trzeba było to tłumaczyć koniom, które zaczęly się wycofywać i skakać tak że zrobiło sie niebezpiecznie...

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszkat76
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 17 maja 2021, o 11:01 
Offline
200p
200p
Postów: 439
Skąd: Podlasie okolice Białegostoku

 0 szt.
Paniusia z pieseczkiem :?: Od razu mi się skojarzył film ,,Kogel-mogel" .;:306

_________________
Pozdrawiam Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 17 maja 2021, o 13:36 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Osobiście pewnie miałabym ochotę odstrzelić... nie jest tylko pewna kogo - psa czy właściciela.

Niestety, pies nie przyzwyczajony do koni + wystraszony koń to jedno z najbardziej niebezpiecznych połączeń jakie znam :roll: . Z drugiej strony nie rozumiem dlaczego wszysy mają mieć narzucone ograniczenia przez 2 idiotów. Miałam psa, który nie cierpiał koni (uważał je za bardzo duże psy, a dużych psów nie trawił :lol: ). Mimo to nie miałam problemów z napotkanymi koniarzami w lesie - gwizdnięcie na psa, pies może i wkurzony towarzystwem, ale przyklejony do nogi... zero problemów. Wizyty w stadninie*? Na wejściu komenda do psa i brak problemów (pies na wszelki wypadek na smyczy, ale smycz tylko przerzucona przez ramię).

Może zamiast wymagać od wszystkich psiarzy trzymania psów na smyczach warto zacząć wymagać od nich szkolenia psów? Na dłuższą metę to lepsze rozwiązanie :roll:

*odwiedzałyśmy stadninę znajomego właśnie po to, żeby przećwiczyć porządnie posłuszeństwo przy koniach.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 17 maja 2021, o 16:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4611
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Niestety tak to jest że nikt nie dzieli i nie analizuje kto jest spoko a kto nie i nikt na bramce stróżować nie będzie tylko tak to działa że wprowadza się zakaz i tyle.

Ja jestem tym przerażona jak to zobaczyłam szczególnie że te wszystkie dziewczynki które tam pomagają to młode wolontariuszki i nie sa w stanie same utrzymać konia w przypadku ataku.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Majajka
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 17 maja 2021, o 18:05 
Offline
200p
200p
Postów: 238

 0 szt.
Wystarczyłyby konkretne i EGZEKWOWANE mandaty jak pies (albo właściciel) nawywija*... ewentualnie wybranie jakiegoś miejsca, gdzie psy mogą do woli się wybiegać (np. w parkach tak, ale na ulicy czy w lasach nie). Zabranianie tępo wszystkiego, a następnie absolutne olewanie tych zakazów/nakazów przez władzę (np. od dawien dawna za nie sprzątniecie kupy jest mandat min. 500 zł... czy widzieliście, żeby policja/straż miejsca wręczyła komukolwiek za to mandat?) jest jednym z największych idiotyzmów.


*jakby jeden właściciel zapłacił za pełen przegląd stada koni (czy nic sobie nie zrobiły uciekając przed psem) to natychmiast wszyscy w proieniu 30 km nauczyliby się psów pilnować :twisted: .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kuneg
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.10
PostNapisane: 18 maja 2021, o 00:44 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 198
Skąd: Wrocław-Krzyki

 1 szt.
Niestety, idiotów wszędzie jest pełno.

Ciekawe jest to, że jak jeden, czy drugi zasiądą po pijaku za kółko, to jakoś nie wprowadza się ogólnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych... dla wszystkich.

A jak idę przez osiedle z psem i na każdym trawniku jest znak z przekreślonym psem, to co mam zrobić? Olewam znak, a potem sprzątam po psie. Niestety, chyba tylko ja sprzątam :( Przychodzi lato, wszystko wysycha na pył, wiatr zawieje, wzbija tumany kurzu...

_________________
Mów mi Małgorzato :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 935 ]  Idź do strony nr...        1 ... 51, 52, 53, 54, 55  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *