Dziewczyny, przykro z powodu straconych postów, ale cóż począć..
Do 1 marca pozostało 61 dni, a ja zatopiłam się w lekturze książek i czasopism, przeglądam oferty bylinowe, różane, trawiaste..planuję, rozmyślam, kreślę, znowu planuję i..marzę. Marzy mi piękna, kipiąca kolorami i lekkością, romantyczna rabata w angielskim stylu....
.... Jak wiecie, zaczęłam nad nią prace jesienią, posadziłam róże, część bylin, teraz chcę ją wypełnić kolejnymi. Długość rabaty to ok. 20 metrów - w tle jest zielony żywopłot a przed nim ok. 3 metrów szerokości, na której posadzone są rośliny. Posadziłam tam ok. 40 róż, 2 hortensje (centraly punkt) oraz byliny: dzwonki białe i niebieskie, naparstnice i ostróżki oraz trochę cebulowych. Brzegiem rabaty posadzona jest lawenda.
Chcę tam jeszcze dosadzić jarzmianki, jeżówki, krwawniki, werbenę, przetaczniki, zawilce, szałwię, bodziszki, orliki, maki, astry, agapanty, liatry...mam jednak wątpliwości czy nie powinnam ograniczyć liczby gatunków. Z drugiej jednak strony wszystkie te rośliny mieszczą się w szerokiej koncepcji angielskiego ogrodu w stylu 'cottage' co potwierdzają liczne inspiracje z internetu, książek etc. Nie chcę nadmiernego bałaganu, dlatego kolorystyka jest stonowana w pastelach od bieli, przez lila, róż, fiolet i błękit. Rośliny sadzę grupowo, byliny po 3, 5, 7, róże pojedynczo lub po 3 z odmiany. Może macie jakieś pomysły? Może któraś z wymienionych roślin Waszym zdaniem nie pasuje? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie i uwagi
