Dzień dobry
Przepraszam za długą moją nieobecność - niestety ostatnio posypało się wiele problemów , przede wszystkim zdrowotnych.
Córka mi ciągle choruje (jak nigdy) z zapalenia gardła ( 1 tydzień), przeszło na uszy (2 tydzień) a potem na ospę (ten tydzień).
Także w domu mam szpital z dzieckiem - praca w takich warunkach nie jest zbyt komfortowa - przy moim szczęści mam nadzieję, że na tym się zakończy.
Dzisiaj obiecałam sobie odwidzieć FO - bo bardzo tęskniłam za Wami, mam nadzieję, że uda mi się Was wszystkich odwiedzić i zobaczyć co ciekawego dzieje się w ogródkach.
U mnie dopiero do kilku dni coś ruszyło. Zeszły tydzień był szaro-bury więc mało roślin pokazywało swoje główki do słońca.
Ale już kwitną krokusy, pączki są nabrzmiałe, wyrosły również ranniki - w zeszłym roku całkowicie je przekreśliłam bo zaniedbała sadzonkę , uschła i myślałam, że nic z tego nie będzie - ale jest wyrósł piękny rannik.
A to skarby wiosenne
kwitnie gęsiówka[/b] i ranniki


Z okazji Dnia kobiet dostałam piękną laurowiśnie, niestety bez etykietki więc nie znam odmiany.
W internecie udało mi się zlokalizować , szczepione laurowiśnie najczęściej są w odmianie "Otto Luyken".
Żal mi sadzić do ziemi - bo pomimo okrycia przy srogiej zimie, może zmarnieć , chociaż wypuści pewnie nowe pędy pytanie skąd od dołu , czy góry. Zdecydowałam , ze stanie na tarasie - zawsze marzyłam o jakimś drzewku. Będe tylko miała problem z przechowywaniem, bo laurowiśnia w tym stanie potrzebuję zimą jasnego pomieszczenia w temp. 5-10 stopni , koniecznie jasnego!
A oto ona królowa...


cdn...