Tylko ten wiatr. Tak jakoś nieprzyjemnie jest przez to na dworze. Tak na dobrą sprawę, mamy połowę stycznia, więc ta zima niech już sobie odpuści i nie przychodzi. Teraz tylko więcej szkód z tego by było niż pożytku.
Dorotka, zupełnie marcowe widoczki nam pokazujesz. Choćby te żurawki!
Obawiam się jednak, że zima jeszcze przyjdzie, przylezie cholera wtedy, kiedy nikt jej już nie chce. Oby tylko nie narobiła wielu szkód.
Witaj Dorotko...
Też mam takie dylematy, ale mam nadzieję, że będzie dobrze... Zima z mrozem potrzebna, choć przez dobry tydzień, ale będzie co ma być...
U mnie śniegiem lekko sypie, wiatr wieje...
Ogród powoli się zmienia z ciepłego wiosennego w taki, jaki powinien być o tej porze roku... Tylko, czy na długo...?
U mnie też tak wszytko ruszyło..szok ale już dzisiaj śnieg z deszczem się pokazał..pewnie coś się zacznie.zobaczymy czy nam krzewinki wytrzymają. re;sama tnę..
Ano jakieś dziwne te zimy u nas ostatnio. Boję się, ze znowu zima przyjdzie na wielkanoc. Już tamtej wielkanocy jechaliśmy sankami do święcenia a przed domem igloo z bałwanem stało. Nie podoba mi się wcale taki obrót rzeczy!
Ja chcę normalną zimę, po której będzie wiosna a nie od razu lato. Renia, to przyjedź u mnie pociąć.
Dorotko mówili dziś ,że mama się przystosowywać do zmiany klimatu.Nawet rośliny mamy nabywać takie które umią tak żyć . Ja to już niedługo na to patrzeć będe ,ale wy młodzi musicie się nauczyć żyć w takich anomaliach.
Witaj Dorotko .
U mnie też wieje ,trochę pada.
Roślinki w szoku nie wiedza czy wiosna już .Wawrzynek ma już kwiaty.Podglądam czy ranniki nie wychodzą.Na razie nie widać ale niech już przyjdzie zima i trochę śniegu popada i okryje rośliny.Poza tym będzie trochę spokoju ze sprzątaniem na ogrodzie.Bo co posprzątam to zaraz liści nie wiadomo skąd.Pozdrawiam