Andrzejku. Jeszcze do ogrodu nie doszliśmy w negocjacjach. Łatwo się go nie pozbędę a w ogóle ta transakcja w takim niepewnym czasie. Złotówka leci na 'łep na szyję' nie wiadomo co po wyborach stabilizacja czy druga Grecjia i więcej pomników katastrofy........Zawsze jest ryzyko ale tym razem chyba uzasadnione. Ostateczną decyzje podejmują dzieci to ich scheda.
Jolu
Pampasówkę u nas ciężko przezimować. Swoją zostawiłem na ryzyko przezimuje to dobrze nie to trudno. No i przezimowała ale było na niej z przyczepę kostek ze słomy. Dopiero ruszyła pod koniec maja bo większa część uschła i pewnie dlatego nie zakwitnie. Niby są jakieś grubsze pędy jeżeli to są z kłosami to i tak nie zdążą przed mrozem wykłosić się. Jak masz gdzie przechować to lepiej wykop na drugi rok powinna mieć już kłosy.
Geniu. Na pewno zmniejszy się i to więcej niż połowę a żurawki miałyby się nie przyjąć? Podarunek od serca to musi rosnąć
Urszulko. Pewnie coś zostanie ale ja już nie dowiozę
Helenko. Też taką mam nadzieję i dziękuję za

kciuki.
Jagusiu. Dziękujemy za życzenia.
Mój cytryniec rośnie na siatce od południa. W zasadzie powinien mieć trochę cienia w samo południe i przecinać też powinno się ale na przekór temu w wszystkiemu rośnie sobie ;samopas' Cały czas słońce praży i susza mu doskwiera. Co roku ma dużo owoców w zupełności wystarcza dla nas.
Ismeny do wiosny myślę,że jakoś Ci dostarczę. A mogłem wykopać wybierając się do Ciebie ale mi do głowy nie przyszło,że możesz nie mieć.
Ilono. Miło mi,że odwiedziłaś mój stary ogród. Wiesz jak się jest już na stałym 'stypendium' to,żeby głupoty do głowy nie uderzały to po to jest ogród. W nim zapomina się o wszystkim tym dobrym i złym i z czasem dzień staje się za krótki w nocy planuje się prace na następny dzień a to już ostatnie stadium ogrodowej choroby
Renatko. Negocjacje trwają ale jakoś to do mnie jeszcze nie dociera taki jestem jak w pół śnie ale kiedyś trzeba będzie się obudzić czy to już ten czas nadszedł - zobaczymy.
Urszulko. Część wartościowszych egzemplarzy jest już u córki trochę zabiorę z sobą ale bzu to mi będzie brakować.
Gardener Trasa nie taka wielka tylko skąd wziąć "malucha " on podobno był uniwersalny-do wszystkiego
Joasiu. Tych traw nie jest tak dużo tylko już rozrosły się. Nawet nie spostrzeżesz się jak będą takie same u Ciebie
Aniu. Proszę bardzo. Jest trzy do wyboru, Dwie o srebrnych kłosach i jedna o różowych. Daj znać kiedy byś zabrała, bo trzeba dobrze podlać przed wykopaniem.
Andrzejku. Dziękuję powodzenie się przyda oj przyda....
Takie dziś wykopałem cebule Sprekelii
