Bożenko, jak wróciłam, to zastałam wielki busz. Ale już się uporałam z tym wszystkim. Zosiu, masz rację. Coś się w chłopakach zablokowało. Ale ja ich i tak kosiam. Nie można mieć wszystkiego!!! I tak są wielcy.
Wczorajsze fotki. Dziś nie byłam na ogródku Trochę u nas padało i jest chłodniej.
Tosiu na pierwszej fotce widzę choinkę srebrną ale jak to fachowo się nazywa nie wiem, czy to duży krzak bo coś mnie bierze
na coś takiego, na razie kupiłam jodle koreńską nawet ma już szyszki. Jakoś uodporniona byłam na iglaki widzę jednak, ze ogród tego potrzebuje.
Anuś, to jest 6 m świerk srebrny. Przecudny, ale obok niego jest posadzony inny i jest ciasno bardzo. Jeden jest w drugim, a jeszcze był trzeci, którego wycięłam. Ktoś , kto je sadził nie miał zielonego pojęcia jaką im robi krzywdę. Eluśko, róże u mnie jeszcze kwitną i to bardzo. Najbardziej Szopeny i te w donicach.Pokażę Ci mojego Artemisa. Na dole już 3 się rozwijają, a na górze mnóstwo pąków
Jest olbrzymia.
Następne olbrzymy
Jednego olbrzyma ścięłam, bo miał plamki na listkach Dostałam burę od Basi i Jadzi, bo podobno Ch.Austina się tak radykalnie nie ścina. A wielki ci on już był i miał cudne kwiaty
Dzięki Izuś. M.C.Skłodowska też wypuściła 2 długaśne pędy, a Szopeny szaleją .Wariatka ze mnie, bo przestraszyłam sie plamek na liściach Ch.Austina i go ścięłam na 30 cm. A już był taki wielki i tak pięknie kwitł. No cóż, uczę się na błędach. Dostałam burę od Basi i Jadzi i zapamiętam. Róża od Ciebie jest dzielna
Tosiu,to według ciebie jaka odległość powinna byc między swierkami srebrnymi,bo ja swoje znowu przesadziłam,to juz trzeci raz,ale juz dam im spokój,bo w końcu się zdenerwuja i przestaną rosnąć u mnie.
Małgosiu u Tosi świerk ma na dole średnicę chyba z 3 m a wysoki jest chyba na 10. Teraz możesz sobie pomyśleć jaka powinna być odległość chyba co najmniej ze 4- 5 m ,chyba ,że będziesz je podcinać .Myślę ,że Tosia się ze mną zgodzi .Izulko jak mają dobrze nie rosnąć róże i inne jak Tosia je bez przerwy tuczy .
Małgosiu, co najmniej 5 m. Wczoraj mierzyłam szerokość mojego świerka i miał 4 m. To sobie wyobraź jak urośnie. Te moje się gniotą.Nawaliłabym tem komuś, co je tak posadził. Nawet metra odległości nie mają. Przemyśl to. Jak kupiłam działeczke, to można było grać w babingtona przez te świerki, a dziś po 10 l. mają po 6 m i sa obcięte, bo strasznie wybujały. Ale już mają przewodniki. Iza! Powinny mi porządnie wlać na skórę. Teraz mi jest strasznie szkoda
Fajną pozycję przybrał Lucek, a Agatka dzisiaj sie całowała z Sisi co Ty na to tak sie uśmiałam, bo to był super widok ,ale podwozia nie dała sobie wąchać, bo zaraz wyskoczyła z pazurami
Tosia tak brutalnie nie traktuje się królowych.
Tyle kwiatów poszło na marne.......wstyd.......
A czego im zadajesz, że tak dobrze rosną ?
Lucek arystokrata......pokazuje jak mu dobrze - całkiem podobny do mojej Miśki.
Grażynko, nalać po łbie, to za mało!!!! Ona była wysoka na jakiś metr. Trudno, już takiej gafy nie popełnię. Ale te plamkowe liście mnie wkurzyły. W tamtym roku tego nie miała. Karmię, tuczę, a ona co???? To dostała po łbie też!!!
Stasiu, kuleczki są super. Ładnie się rozsypują i nie "pachną" Lucek jest moją miłością