Witajcie w ten piękny kończący sie już dzionek. Wczoraj spędziłam cały dzień w ogródku, ale tym razem na porzadkowaniu głownie tarasu, a potem instrukcja dla M jak ma montować obrzeza, bo w ogóle tego nie widzial

. Niestety nie są skończone, bo wczoraj została nas noc, a dzisiaj jest chory, chyba jakaś anginka

.
Dzisiaj wyladowalam z mała w zoo, a w drodze powrotnej kupiłam parasol, bo rano sie kawy na tarasie nie da wypić taki jest upał. Zdjęcia jutro,
Pipio nie, zuraweczki z tylu, tutaj już nic nie dosadzam, czekam tylko aż róże Rosarium Uetersen obrosna kartę smietnikowa.
Altika koszyki nie są takie płytkie, ale mimo chęci przesadzenia coniki stoją jeszcze w doniczkach plastikowych, jak na zdjęciu.
Jula czymś je muszę machnąć, także jakiś
Lazur 
jak to mówisz przed zima pewnie będzie zrobiony
Aga to taki mój mały sukces i wygrana walka ze szkodnikami pelzajacymi, jeszcze tylko te paskudne zielone mszyce muszę wykurzyc
Ilona witaj

, fajnie ze zajrzała, ja tez już byłam u ciebie jako poglądach niestety. Muszę nadrobić zaleglosci

Cieszę sie ogromnie, ze podobają Ci sie moje przeróbki i pomysly
Od wczoraj jestem także posiadaczka powojnika President. Taki bidulek z jednym kwitkiem stał sobie wsród innych roslinek, więc go wzięłam. Mam nadzieje, ze jest świadom tego, ze nie bezinteresownie
Dorcia witaj i zapraszam częściej.