Ateno,u nas zapowiadają piękną pogodę za kilka dni, może już będzie kolorowo?
A tu także taki kwiatek...był, tu były piwonie. Irę ogarnęło wiosenne szaleństwo, ciekawe czy to był kret czy nornica? Marzenko, tak że Pies głaskany być nie może
Czasem trzeba ponarzekać - zawstydzą się i już będą grzeczne.
Ja dziś zrobiłam zasieki z brzozowych gałązek, żeby UŚWIADOMIĆ młodej suce, ze nie wolno łazić po rabacie. Jak tylko skończyłam, to przesadziła jeden plotek, przebiegła przez rabatę jak zwykle, potem przesadziła drugi płotek - bo jakieś ludzie lazły w pole za ogrodzeniem i musiała obszczekać
To już potrafisz coś robić w ogrodzie, u mnie na razie nie da się nawet zejść z chodnika, bo na zamarzniętej ziemi leży warstewka nasączonego wodą błota. Trzeba jeszcze czekać, tylko jak długo
Lidziu, już niedługo wiosna przyjść musi Zapowiadam rok daliowy, ale będzie chyba DYNIOWY. Dzięki Ani z Wrocławia dostałam nie tylko poszukiwaną Hokkaido, ale i inne ciekawe odmiany (Solor, Muscade de Province i Marina di Chioggia), a także kapustę chińską Pak Choi. Jeżeli wszystko posadzę, to pewnie w Słupsku kramik z dyniami otworzę
Ja Irminko w ubiegły weekend wyczesałam całą trawkę na działce. A w poniedziałek zakwasy i ręce mi drżały jak po wyskokowej nocy Ale co tam. Już porządek z trawą zrobiony