nie ma problemu - jak mogę to pomagam. Asiu może to od tych wiśnie - mówiłaś, że dziwnie smakowały.
W moim podniebieniu niedosyt tego deseru z malinami, miałam ochotę na drugi

Bardzo miłe towarzystwo
Gosiu
z rana pięknie świeciło słońce , potem się zakisiło na szaro i tak już zostało - jedno jest pewne było 6 stopni - a ja miałam dzień dla siebie

Uleńko
i nie pracuj, odpoczywam - potrzebujesz tego o zdrowie też trzeba dbać - a wiesz na ogród będzie czas..nie ucieknie.
Dzisiaj było też wiosennie - kupiłam pierwsze nasionka - ależ się cieszę. Szukałam kosmosa - takiego pełnego nie tradycyjnego , ale nie znalazłam. Znów mnie ciągnęło na szaleństwa w nasionach - ale się opanowałam. Chciałam wziąć rącznika - ale w końcu go odłożyłam.
Asiu
to już obowiązek mojego pracusia

Dzisiejsze małe zakupy pierwsze nasionka

I małe co nieco dla siebie - fioletowe tulipanki

