Pat, bardzo Ci dziękuję za propozycje ale nie skorzystam. Po pierwsze żaden browar nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej porcji "paliwa" dla Twojego kierowcy na trasę od Ciebie do mnie

.
Po drugie na jednej rabacie zastosowałam metodę najpierw glina potem czarnoziem i teraz ciężko tam cokolwiek wkopać. To ja już wolę mój piach i odpowiednio dobrane suszoodporne rośliny

Ale niewolnice jak nieco poduczysz to chętnie przyjmę, bo mój to nawet za gotówkę odmawia współpracy ogrodowej
Aniu, Ty mi tu nie wyłamuj się z szeregów już istniejącego klubu, którego jak wiadomo powszechnie jestem samozwańczym Prezesem ( taka odmiana Króla Juliana z kreskówki

)
Poza tym ja naprawdę wierzę w to, ze każda z nas, przy takim wsparciu jakie tu mamy zrealizuje swoje plany prędzej czy później, o!
Oczywiście istnieje jeszcze wersja, że człowiek by pelargonie w korytkach sadził i uznał za szczyt ogrodowych marzeń jakikolwiek 'chabaź' przed domem, gdyby nie wygooglał FO, ale to już inna bajka
Madzia, chyba tak
Kasiu, faktycznie wymieniłyśmy się wpisami w tym samym czasie
Masz rację, że szkielet ogrodu będzie zawsze ten sam jak w domu ściany. Reszta, czyli byliny, dodatki ogrodowe będzie można zmieniać w miarę potrzeb i nastroju co kilka sezonów. Dzięki za podtrzymywanie na duchu
Aprilku kochana witaj po niebycie
Ogarniaj, ogarniaj, bo oprócz mojej nachalności ze zdjęciami wnętrz, wiele cennych porad ogrodowych uzyskałam w tym watku od koleżanek i kolegów z FO
