Dziękuję wszystkim za tak liczne odwiedziny!
Czy ja pisałam, że zakończyłam sezon zakupowy cisami?

Miałam taką nadzieję, ale to już nie jest prawda. Kupiłam dziś w NOMI na wyprzedaży aucubę japońską i mocno się zastanawiam czy ona ma szansę u mnie przezimować. Może ktoś ma już doświadczenie w tym temacie...Jak myślicie - przesadzić ją do gruntu czy zadołować w doniczce? Na balkonie mam jeszcze passiflorę - muszę koniecznie wymyślić jej jakieś lokum na zimę. A w domu zaczęły kwitnąć grudniki...
Danusiu - dziękuję! Miło, że Ci się podoba.
Ewo - dopóki człek nie zacznie sadzić roślin zawsze się wydaje, że miejsca jest dużo

Na razie nie mam pomysłu co tam posadzę. Szczególnie z tyłu. Tam będzie pewnie dość ciemno, zimno i mokro. Chryzantemy są OK
Witaj
Edwardzie! Ja nie z tych co lubią narzekać, o nie. Lilii mi szkoda, bo to był prezent i ta strata to trochę moja wina. Krety mnie raczej omijają. Z ryjących szkodników grasują u mnie nornice i czasem chyba nornik. Zdjęcia staram się robić na bieżąco - choć mój aparat zaczyna szwankować.
Grażynko - zima musi być...Niestety...Jeszcze tydzień, dwa i nie da się już pracować na działce. Zawsze czekam z niecierpliwością na wiosnę. Co roku dosadzam kolejne wiosenne cebule.
Izo - nawet dwie pary

Na efekt przyjdzie poczekać, ale mam nadzieję, że będzie.
Asiu - co do chryzantem to zawsze mam nadzieję i ryzykuję

Z mojego doświadczenia wynika, że te o drobniejszych kwiatach mają większe szanse przezimować w gruncie. Co roku kupuję małe rośliny ( tanie) i sadzę na działce. Większość z nich przeżywa zimę tzn. na wiosnę wypuszcza nowe pędy i jesienią zakwita ku mej radości.
Miło Cię widzieć
Oranio! Ja teraz jestem znacznie rzadziej na działce, ale moi Panowie zapewniają mnie, że prace idą na przód. Zobaczyłaś i nie kupiłaś

Ja kiedyś próbowałam przezimować chryzantemę w doniczce - w piwnicy. Nic z tego nie wyszło

Dlatego uważam, że najlepszy sposób to posadzić w ogrodzie i czekać do wiosny na efekt. Jest duża szansa, że się uda. Mam jedną o całkiem sporych kwiatach - zimującą. A wiosną dostanę odmianę o jeszcze większych kwiatach
Masz rację
Jacku - odkąd jestem na Forum strasznie szybko przybywa mi roślin

Na szczęście wciąż mam sporo wolnego miejsca i trawnika. Szczególnie w taki mokry sezon jak ten podmokły teren daje się we znaki. A u mnie wręcz przeciwnie - mam miejsca suche jak pustynia.
Agness - dziękuję! Ja podobnie jak Ty mam ogromną słabość do ogrodowych maluszków.
Ela - miło, że podoba Ci się mój skalniak. To było spore wyzwanie i spory trud, ale z efektu jestem zadowolona. Zobaczymy jak będzie po tych zmianach. Maluszki zawsze kupuję na targach

, teraz może będę mogła troszkę więcej ich kupić.

- bodziszek w jesiennej szacie
