A ja ciekawa jestem co twój M zrobi jak przeczyta te posty........
Obyś wtedy nie miała przechlapane na amen......
Jedyne wytłumaczenie to byłoby to, że w trosce o jego zdrowie sadzisz kwiaty, bo wtedy już nic nie pozostanie do koszenia.
Tylko nie zapomnij dla niego zostawić trochę miejsca, żeby miał gdzie usiąść.....
A swoją drogą 80 róż......

, nie zazdroszczę Ci pracy z nimi.
Tylko potem się nie skarż, że cała jesteś podrapana przez kota, bo to chyba byłaby przesada.....
