Kochani dzięki za odwiedziny monika1989, miło mi Ewelina B, u mnie też, fiołeczki wysadzone z listków "marketowych"
(nie uznaje przezwiska "Kundelki"), kwitną zawsze bardzo obficie. Adam12222,Adasiu,nie ma sprawy, aby tylko był godny tych cukiereczków
o moje chciejstwo. Na razie mam listek braciszka- emerald love. Ale sadziłam dopiero tydzień temu . Tylko on nie ma ozdobnych firaneczek na listeczkach. Aż nie wiarygodne, że ma zielone kwiateczki. Nigdy wcześniej nie widziałam takich fiołków, dopieru tu na forum.
Jak na tą porę roku to uważam, że ma sporo pączusiów .
Ale pięknie kolorowo u Ciebie! Fiołaski kwitną prześlicznie. Moje listki dopiero korzonki puszczają, więc na razie czekam na maluszki, o kwiatkach to na razie pomarzyć mogę i popatrzeć na Twoje
Ale te listeczki uwinęły mi się
Wsadziła je do malutkich pojemniczków i każdy ma inną długość.
Uczono mnie ze listek nie dłuższy niż 2,5 cm najlepiej się ukorzenia.
A tu zaskoczenie, ten najdłuższy pierwszy i rekordowym czasie w niecałe półtora miesiąca wydał maluszki na świat
Mam jeden listek z czerwca co uparcie mówi nie ..........