
Niebiosa zadbały dziś o to, żebym nie znalazła żadnej wymówki i zrobiła w ogrodzie porządek. A za mną cały czas podążało słońce, co będzie widać na zdjęciach ilustrujących moje odpowiedzi na Wasze wpisy. Zielone pokoje z wykoszonymi trawnikami, uprzątniętymi liśćmi i oświetlone niskim słonkiem od razu stały się milsze dla oka.

Witaj, Pel. Szczerze mówiąc, nie widziałam u Madzi goryczek, ale jak można bogactwo jej ogrodu ogarnąć w dwie godziny? Tysiąca ciekawych roślin pewnie nie widziałam...
A o uprawie goryczek trzeba po prostu sporo wiedzieć, poszczególne odmiany potrafią mieć bardzo różne wymagania, jeśli się ich nie spełni - giną.

Pepsi, jeśli taka pogoda potrwa jeszcze kilka dni, to wiele róż, które jeszcze są w pączkach, ma szansę rozkwitnąć. U mnie takich jest bardzo dużo, a pączki już z ujawnionym kolorem

Rhapsody in Blue naprawdę warta miejsca w ogrodzie. Dla mnie cenna podwójnie, bo i jagodowy kolor, i jagodowy zapach, po prostu róża sztandarowa

Łagodna zima? 3 x Tak!

Nifredilku, wyobrażasz sobie mnie latającą z widłami, żeby wypłoszyć gości

To dopiero byłby widok, sąsiedzi padliby ze śmiechu...
Nie wychodź, spaceruj sobie, ile chcesz.
Widzę, że masz zdrowie i cierpliwość do tych roślin ze sklepowej łapanki"... Ja nie mam.

Oooo, Alexia, jaki Gość z dalekiego kraju i w dodatku znawczyni róż

Witam serdecznie! Wiedziałam, że forumowicze, to ludziki niezawodne i chętne do pomocy.
Wielkie dzięki za link. Co prawda tłumaczenie tekstów przez wujka Google przyprawia mnie o ból zębów, ale po przekładzie z polskiego na nasze już jest ok


Janku



He, he, Iwonko, widać wystarczy znaleźć odpowiedni wabik

Posadziłam swoje goryczki w półcieniu na kwaśnej rabacie. A wykupiłam większość..., bo dziwnie tanie były...

Marysiu, miło mi bardzo. A ile goryczek już miałam i nie mam

Masz ogród zimowy, moje niezrealizowane marzenie... No to nie dziwię się, że dzielisz swoją uwagę na ogrodowe i domowe. Mnie ogród tak zawrócił w głowie, że domowe zeszły na dalszy plan...

Justi, jak fajnie, że wpadłaś. Wiem o Twoich rozterkach z różami w przedogródku. A może to właśnie ta zaborcza bylica im przeszkadzała... Nie wpisałam bylicy luizjańskiej na listę dusicieli roślin, bo jej nie mam, a teraz wiem, że mieć nie będę


Miriamku złoty

A ciemierniki niech spróbują nie zakwitnąć


Powiem Wam, że nawet gdyby te moje nowe japońskie goryczki nie przetrwały zimy, to i tak jestem zachwycona, że tyle kompetentnych i miłych Gości do mojego ogrodu przyprowadziły


Dorotko, witaj! Mimo fascynacji różami, traw w moim ogrodzie nigdy nie brakowało. Zresztą na prezentowanych dziś zdjęciach na pewno je zauważysz. Staram się o różnorodność w swoim ogrodzie, bo przez panoramiczne okno patrzę na niego przez cały rok i widok muszę mieć zawsze ciekawy. Goryczki są cudne i niebieskie, a ja mam hopla na punkcie tego koloru, ale łatwe w uprawie nie są. Ale przecież Ty masz tak bogaty w rośliny ogród, że braku goryczek nie widać, zresztą nikt z nas nie jest w stanie zaprezentować wszystkich posiadanych roślin...
A że chcesz bywać w zielonych pokojach - to miód na moje serce...

Dziękuję bardzo za waszą obecność i bezcenne rady i wskazówki, i żegnam Was dziś rysunkiem, namalowanym na ścianie mojego domu przez zachodzące słońce.

Do miłego - Jagoda