Witajcie...
Dziś niby lepiej niż wczoraj, ale jutro ma być jeszcze zimniej, niż dziś...
Kosiarka mi się zepsuła i dziś byłam się rozejrzeć, jutro chyba kupię... W Castoramie znalazłam ciekawą, za niewielką ceną z dobrym silnikiem i pewnie bym kupiła już dziś, ale tak mnie facet z obsługi wkurzył, że M mnie zabrał do samochodu, bo mu nawtykałam o jego kompetencjach i moich gustach... No, debil jeden, mi tłumaczy, że trawnik to płaski i równiutki jak deska musi być... No, to ja mu, że o moich gustach dyskutować nie będziemy, ale może mi powie coś na temat kosiarki, on na to, że dopiero pierwszy raz są w sprzedaży i on o nich nic nie wie... No to, ja jemu, że z kompetencjami u niego, jak z moim trawnikiem, do porządnych nie zaliczymy... M, mnie pod rękę i mówi, kochanie jutro przyjedziemy po kosiarkę...
No i nie kupiłam...
Troszkę widoków z wiosennego ogrodu...
Michał, witaj...
Trawy nie kosiłam, bo kosiarka mi wysiadła...
A, zobacz jak pozory mylą, taki grzeczny kotek, a przechera...
Serdeczności...
Marysiu, witaj...
Czasem trzeba nic nie robić, a chęci przyjdą...
Zimno u mnie okrutne, ale ponoć w nocy, ma być jeszcze zimniej...
Serdeczności...
Iwonko, witaj...
Niektóre odrosty tego Rozchodnika są takie dziwne, inne wyglądają normalnie...
Serdeczności...
Halinko, witaj...
Dobre i to, że w ogóle zaczęłam gromadzić inne, kwitnące później kwiaty...
Serdeczności...
