No właśnie kamelia jakoś się pospieszyła z kwitnieniem.
Cała trudnośc w jej uprawie, to zapewnienie jej odpowiednio niskiej temperatury zimą, kwaśnego podłoża i podlewania miękką wodą. Co rzeczywiście nastręcza wielu problemów, ale jak już zakwitnie, to oczu nie można oderwać
