Madziu, naprawdę piękne a czy realne to dopiero się okaże
Reniu, karmazynowy przypływ to był mój kolor salonowy w mieszkaniu w bloku. Też się dobrze czułam w tych wnętrzach
Altana namiotowa niestety u mnie postałaby może przez jeden weekend. Wiatr jaki tutaj wieje na tym moim 'wygwizdowie' może równać się chyba z halnym. Nawet ławeczka rattanowa fruwa czasami po całej posesji

Nie , dziękuję. Musi być mocna konstrukcja, zakotwiczona na beton. A jeśli u Ciebie jest zakątek bez wichur, to czemu nie? Zobacz jak pięknie wygląda u innych taka lżejsza konstrukcja, choćby u Dany (mm-complex)
pietrunciu witam serdecznie i mam nadzieję, że już zostaniesz

W końcu jesteśmy sąsiadkami znad Wisły, prawda?

Dziękuję za miłe słowa.
Ilonka, tak agrowłóknina to podstawa. Inaczej chwasty by zagłuszyły całość a poza tym wysypana kora wpadałaby w piasek.
Ja już znalazłam wykonawcę ale jeszcze nie mam wyceny

I kamienie, tony kamieni muszę zdobyć. U nas na wsi wbrew pozorom najtrudniej zdobyć obornik i kamienie właśnie
Moniko, bardzo dziękuję za wsparcie i komplementy

Wnętrza to dla mnie wyzwanie, które ogarniam instynktownie. Ogród to takie błądzenie jak dziecko we mgle, ale spoko- jak mawia młodzież ( chyba tak nadal mawia?

), dam radę
Dobrze, że Was mam
Moi współdomownicy mają nieco odmienne gusta wnętrzarskie ode mnie i jakoś tak nie do końca widzę aprobatę moich pomysłów

To samo z ogrodem. To nie, tamto nie... a jak już i tak zrobię ( bo ja pomimo oporu robię co zaplanowałam

) to wtedy czasami przyznają rację, że efekt jest ok. Tylko "ok"? Ja wolałabym "łał", ale co zrobić? Taki lajf ( znowu liczę na to, że tak nadal się mówi

)
Tak sobie ponarzekałam i odmeldowuję się, bo biegnę poczytać co nieco
Aha, dla równowagi wstawiam zdjęcia "trollowni", czyli pokoju nastolatka, który zrobiłam mu jak był na wakacjach
Zanim przyjechała kanapa, ułożyłam dodatki, dopasowywałam poduchy i jak widać
kierownik budowy też był:
Rzeczywistość wygląda nieco inaczej niż plany:
Tutaj mamunia wg. zamówienia kolorystycznego w stylu reggae wydumała tak:
i znowu rzeczywistość swoją drogą ( jak widać "garkuchnia"
kierownika budowy też tam się znajduje)
A to zdjęcie wstawiam tylko 'przed', bo zdjęcia 'po' spowodowałyby, że moderator musiałby podjąć drastyczne kroki i zgłosić mnie do Sanepidu celem zgłoszenia zagrożenia skażeniem toksycznym w województwie kujawsko-pomorskim, albo co najmniej wyrzucić z FO za publikowanie treści obraźliwych dla zmysłu estetycznego
Katalogowe jak nic, prawda?
