James Galway to moje kolejne wyzwanie na jesień

Pozdrowionka

Tak, Kasiu, to powojnik Alionushka. James Galway niezbędny w ogrodzie - niesamowicie zdrowy i stale kwitnący. Kwiaty ma trwałe, piękne. Koniecznie kuprobaczek_Poznan pisze:Monia, Pastella na tle powojników wyglada pięknie, czy to Alionuszka?
James Galway to moje kolejne wyzwanie na jesień
Nie mogę zgodzić się z opinią o niej, Gosi.Deirde pisze:Ładnie kwitną - Monia odpowiedziałam u siebie o Myriam ale musisz jeszcze podpytać się AniDS i kilku innych osób - DanusiaB też ją ma. To róża wielkokwiatowa więc zwykle ma 1 kwiat na gałęzi i choruje na plamistość ale z powodu zapachu jej to wybaczam.
Wandziu, daj Williemu trochę czasu - możę się unormuje, choć kwiaty zwieszające to on często ma (jak sporo angielek). Jak będzie starszy i się zagęści, to może nie będzie to tak przeszkadzało. Mój nie jest wysoki, ale zdarza się, że wypuści takie długi pędy, które są niemal mojego wzrostuwanda7 pisze:Moniko, ja z Williamem Morrisem mam kłopoty. Kwiat cudowny, ale ciężki i od razu zwisa mimo podpór. Pędy długaśne. Nijak nie mogę go ogarnąć.
Natomiast moją Concerto jestem wyjątkowo zachwycona i dziwię się, że masz inne odczucia, bo ona u mnie młoda, ale od razu krzepka i ma bardzo trwały kwiat, któremu nie przeszkadzają deszcze.
Czy mogłabyś do mnie wdepnąć w celach identyfikacyjnych? Chodzi o dwie ciemnoczerwone róże na ostatniej stronie.
Kasiu, w pełni się z Tobą zgadzamrobaczek_Poznan pisze:Monia, Sharifa Asma urzekająca, ale Granny też niczego sobie![]()
Jeśli idzie o zachowanie róż, to zauważyłam, ze niektóre mające opinie chorowitych mogą w innym ogrodzie zdrowo i pięknie kwitnąć - i odwrotnie. Wiele zależy od warunków uprawy, ale czasem też od mikroklimatu i ...po prostu szczęścia. U mnie terminatorka Elmshorn jako jedyna zmarzla i wygląda marnie, choć miała świetna ziemie i stanowisko tak jak First Lady posadzona obok, która szaleje...nie ma chyba reguły, co ogród to doświadczenie
Majeczko - dobry pomysł z tym nasadzeniemmajka411 pisze:Moniczko, dobrze, że mi o nim napisałaś, wiesz co ja zrobię ? ..... posadzę trzy róże razem,
a mianowicie WM + Pat Austin + Janet.
Wszystkie trzy maja cudne kwiatki, tylko brak im urody w krzaczorkach. Bedzie to śmieszna kompozycja.
Może się nie obrażą na siebie wzajemnie. Zachowam tylko malutką odległość, tak żeby korzenie im się nie mieszały przy sadzeniu. Co o tym myślisz?
Czy jesteś zadowolona z Granny ?
Jejku jak ślicznie kwitną Ci róże
Mnie też!vertigo pisze: Biedermeier - wkurza mnie tym leniwym kwitnieniem po jednym kwiatku![]()