Dobry wieczór
Na wieczór grzybków nie jadam, gdyż mam po nich złe sny
Troszkę zagoniona jestem i mało mam czasu...w ogródku przesadzam i co rusz wykopuję resztki korzeni sumaka. Ale będzie z nim bal na wiosnę

Normalnie pole minowe ;-)
Aniu, polecam lwie paszcze miniaturowe - stanowczo lepiej sie krzewią, niż zwykłe, a jakie fajne kolorki mają
Co słychać, pytasz Gosiu...ano przyplątał nam się kotek. Kotek ma dwa miesiące i jest dzikus, tzn. nie bardzo da radę go zlapać. A bezczelny jest...zagospodarował budę, w której śpią sobie razem nasza Kulka i Fredzio. Malo tego, to ten zdrajca Fredek go tam wpuścił na noc i biedna Kulka nie miała gdzie spać

Oczywiście, kota chcieliśmy się pozbyć, zapytałam więc sąsiadki, czy kota nie potrzebuje (ma gospodarkę, więc kot by sie uchował) i okazało się, że nasz uzurpator, to właśnie jej kot, którego jej przywiózł znajomy parę dni temu

i od trzech dni go nie ma.
Znaczy, Kaźmirz, kot w niewolę popadł
Czyli mamy właściciela, ale happy end jeszcze przed nami, bo konia z rzędem temu, kto tego sierściucha złapie

Nawet by to było zabawne, ale trauma, jaką przeżywa mój pozbawiony budy pies (wczoraj spal w domu) bynajmniej mnie nie śmieszy...
A poza tym, po staremu, 25 złotych na tańce, 10 zł na koncert, 13 zł na teatrzyk
