Mój kwiatowy azyl cz.4
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Kochana trafiłam do ciebie zimą, bo wstyd się przyznać, ale wiosną i latem traktuję forum trochę po macoszemu
a później przychodzi jesień, długie zimne wieczory i nadrabiam wszystko, a zdjęciami kuruję się do wiosny
może jak uda mi się założyć własny wątek, stanę się bardziej systematyczna 
- magenta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3285
- Od: 31 mar 2010, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Józefosław
- Kontakt:
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Iwona twoja radość z nadchodzącego lutego, kiedy mają byc ekstremalne temperatury mnie zmroziły
Ale to prawda luty krótki wiec szybciej będzie wiosna 
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- tesia39
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9113
- Od: 9 kwie 2012, o 10:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Iwonko, ale masz ogród zaklęty w lodzie
niesamowicie to wygląda 
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
U mnie takich widoków nie było, bo w zasadzie od razu zaczęło lekko mrozić, potem temperatura leciała na łeb na szyję. Chwilowo mam dosyć, a w prognozy lutowe boję się uwierzyć
Kupuję nadal w necie. Ofertę szczytnicy widziałaś?
U niego na pewno zamówię, bo wcześniejsze transakcje okazały się strzałem w dziesiątkę 
Kupuję nadal w necie. Ofertę szczytnicy widziałaś?
-
heliofitka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Na początku listopada mój małżonek chodził po domu i straszył mnie, że nadchodzi zima stulecia.
Temperatury miały być, tak niskie, że miał zamarznąć nawet Bałtyk
...i co ?
Kasiu ja prognoz pogody nie słucham/oglądam (szczególnie tych długoterminowych), ale mam nadzieję, że nie będzie, tak źle.
Choć na dobrą sprawę popularne przysłowie mówi, "idzie luty, podkuj buty"
Mnie jednak bardziej podoba się to: "gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy jest niedługa zima"
Tereniu może i pięknie to wygląda, ale szkoda, że nie widziałaś, jak wczoraj wyciągałam korespondencję ze skrzynki.
Najpierw poszedł w ruch młotek, aby ową skrzynkę wydobyć z bryły lodu. Później zużyłam pół odmrażacza,
ale i tak kluczyk nie dał się wsunąć do zamka.
Wkurzona, bo skrzynka pełna, a ja czekam na ważny list, wsiadłam w samochód i pojechałam .
Dopiero po powrocie udało mi się wydobyć całą, jak okazało się głównie makulaturę (reklamy)
Sabinko gorąco namawiam na założenie własnego wątku.
No może jeszcze nie dzisiaj, bo śniegu nikt nie chce oglądać, ale na wiosnę, kiedy przyroda budzi się do życia...na pewno cię odwiedzę
Ewo ty kusicielko jedna
Jak nie hosty, to inne zielsko...no dobra, rzucę tylko okiem 
Misiu myślę, że ważniejsze jest zrobienie sufitu, niż kupno lampy.
Ja trzy lata temu robiłam podwieszany sufit w łazience na pięterku, bo coś zimno ciągnęło ze strychu
Od razu zrobiło się przyjemniej i cieplej. Na lampy też przyjdzie pora
Temperatury miały być, tak niskie, że miał zamarznąć nawet Bałtyk
Kasiu ja prognoz pogody nie słucham/oglądam (szczególnie tych długoterminowych), ale mam nadzieję, że nie będzie, tak źle.
Choć na dobrą sprawę popularne przysłowie mówi, "idzie luty, podkuj buty"
Mnie jednak bardziej podoba się to: "gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy jest niedługa zima"
Tereniu może i pięknie to wygląda, ale szkoda, że nie widziałaś, jak wczoraj wyciągałam korespondencję ze skrzynki.
Najpierw poszedł w ruch młotek, aby ową skrzynkę wydobyć z bryły lodu. Później zużyłam pół odmrażacza,
ale i tak kluczyk nie dał się wsunąć do zamka.
Wkurzona, bo skrzynka pełna, a ja czekam na ważny list, wsiadłam w samochód i pojechałam .
Dopiero po powrocie udało mi się wydobyć całą, jak okazało się głównie makulaturę (reklamy)
Sabinko gorąco namawiam na założenie własnego wątku.
No może jeszcze nie dzisiaj, bo śniegu nikt nie chce oglądać, ale na wiosnę, kiedy przyroda budzi się do życia...na pewno cię odwiedzę
Ewo ty kusicielko jedna
Misiu myślę, że ważniejsze jest zrobienie sufitu, niż kupno lampy.
Ja trzy lata temu robiłam podwieszany sufit w łazience na pięterku, bo coś zimno ciągnęło ze strychu
Od razu zrobiło się przyjemniej i cieplej. Na lampy też przyjdzie pora
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Iwonko, piękna lampa.
Bardzo lubię takie klimatyczne drobiazgi.
Kilka razy przymierzałam się do witrażowej, ale ...może kiedyś.
Na szczęście mojemu rozczochranemu oszczędzone zostało zlodowacenie.
Piękne, ale niepokoi stan roślin.
Kaszuby przyprószone śniegiem, mroźne -16, ale słoneczne.
Pozdrawiam i życzę zdrówka
Bardzo lubię takie klimatyczne drobiazgi.
Kilka razy przymierzałam się do witrażowej, ale ...może kiedyś.
Na szczęście mojemu rozczochranemu oszczędzone zostało zlodowacenie.
Piękne, ale niepokoi stan roślin.
Kaszuby przyprószone śniegiem, mroźne -16, ale słoneczne.
Pozdrawiam i życzę zdrówka
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
No to u mnie ciut lepiej, ale co na to powiedzą rośliny ?
Och, żeby tylko dużych strat nie było, bo bym się załamała.
Ledwo co odkupiłam straty sprzed dwóch lat.
Och, żeby tylko dużych strat nie było, bo bym się załamała.
Ledwo co odkupiłam straty sprzed dwóch lat.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
heliofitka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Na chwilę przestał padać śnieg i zza chmur wyjrzało nawet słońce.
Może trochę rachityczne, ale i tak zapowiada się przyjemny dzień
Justynko wcześniej nie interesowały mnie lampy witrażowe.
Widocznie to nie był ten styl, ten czas...myślę, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć...ja dojrzałam do zmiany wystroju domu, więc powoli działam w tym kierunku. Nie wiem tylko, jak pogodzić to z wydatkami na ogród
Gdzie nie wejdę, tam trwają debaty na temat tegorocznych zakupów. Czytam długaśne listy już zamówionych roślin...też bym chciała.
Z drugiej strony świetnie zamawia się, a potem latam po ogrodzie z doniczką w ręce...no nie mam jej gdzie posadzić
Grażynko wiedziałam, że zima jednak przyjdzie, ale wyglądałam raczej śniegu, a ona postąpiła dość przewrotnie.
Najpierw spadł marznący deszcz, potem przyszedł ostry mróz i dopiero na końcu spadł śnieg.
Kiedyś już to przerabiałam (4 lata temu ?) i z tego, co pamiętam, to straciłam wtedy kilka roślin, o kwitnieniach nawet nie wspomnę,
wszystko przemarzło
Może trochę rachityczne, ale i tak zapowiada się przyjemny dzień
Justynko wcześniej nie interesowały mnie lampy witrażowe.
Widocznie to nie był ten styl, ten czas...myślę, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć...ja dojrzałam do zmiany wystroju domu, więc powoli działam w tym kierunku. Nie wiem tylko, jak pogodzić to z wydatkami na ogród
Gdzie nie wejdę, tam trwają debaty na temat tegorocznych zakupów. Czytam długaśne listy już zamówionych roślin...też bym chciała.
Z drugiej strony świetnie zamawia się, a potem latam po ogrodzie z doniczką w ręce...no nie mam jej gdzie posadzić
Grażynko wiedziałam, że zima jednak przyjdzie, ale wyglądałam raczej śniegu, a ona postąpiła dość przewrotnie.
Najpierw spadł marznący deszcz, potem przyszedł ostry mróz i dopiero na końcu spadł śnieg.
Kiedyś już to przerabiałam (4 lata temu ?) i z tego, co pamiętam, to straciłam wtedy kilka roślin, o kwitnieniach nawet nie wspomnę,
wszystko przemarzło
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Lodowy świat wygląda pięknie, ale ja już od dawna myślę tylko o wiośnie.
Ponoć prognozy o -35st to tylko plotki i idzie odwilż. I bardzo dobrze.
Póki co, u mnie od rana sypie, ale też pojawiło się słońce... może to będzie niezły dzień!
Idę się zaraz brać za odśnieżanie.
Buziaki!
Ponoć prognozy o -35st to tylko plotki i idzie odwilż. I bardzo dobrze.
Póki co, u mnie od rana sypie, ale też pojawiło się słońce... może to będzie niezły dzień!
Idę się zaraz brać za odśnieżanie.
Buziaki!
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Jeśli nie możesz znieść kuszenia, to Ci wcale nie powiem, co znalazłam w Sadzawce
Mróz wreszcie zelżał, rano tylko -8 i prószy lekko śnieg. Okropnie nie chce mi się wychodzić z domu
Mróz wreszcie zelżał, rano tylko -8 i prószy lekko śnieg. Okropnie nie chce mi się wychodzić z domu
-
heliofitka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Ostatni tydzień stycznia rozpoczął się wspaniałą pogodą
Patrząc przez szybę na oślepiające słońce, wydawało mi się, że nareszcie jest cieplej, więc wybrałam się do ogrodu.
Nooo...taaak...skoro już zdecydowałam się wyjść z domu, to "strzeliłam" kilka fotek.
Tak, jak pisałam wcześniej, najpierw przyszedł do mnie lód, a dopiero potem śnieg.
Spójrzcie na liście ostrokrzewu.
Wydawałoby się, że napełniły się wodą, a tu niespodzianka...twarde i sztywne liście wypełnione bryłkami lodu.
Kiedy je dotykałam miałam wrażenie, że zaraz rozsypią mi się w rękach...jednak nadal jest mroźno

Oczywiście niektórzy są szczęśliwi...


...a inni czekają na wiosnę

Są też tacy, co niewiele mają do powiedzenia, ale całą rodzinką o nich pamiętamy


Aguś jak miło Cię zobaczyć
Mam nadzieję, że wczorajsza niedyspozycja odeszła precz i znowu mogę spotkać Cię roześmianą.
Zresztą zaraz sprawdzę, bo jeszcze u Ciebie nie byłam. Dla mnie to był dobry dzień


Ewo gadaj mi tu szybciutko, co też nowego wypatrzyłaś
Co prawda od razu weszłam na tę stronę, ale mają tyle tego wszystkiego...



PS. W ramach odchudzania upiekłam czekoladowe ciasto z jabłkami. Idę sprawdzić, czy wystygło
Patrząc przez szybę na oślepiające słońce, wydawało mi się, że nareszcie jest cieplej, więc wybrałam się do ogrodu.
Nooo...taaak...skoro już zdecydowałam się wyjść z domu, to "strzeliłam" kilka fotek.
Tak, jak pisałam wcześniej, najpierw przyszedł do mnie lód, a dopiero potem śnieg.
Spójrzcie na liście ostrokrzewu.
Wydawałoby się, że napełniły się wodą, a tu niespodzianka...twarde i sztywne liście wypełnione bryłkami lodu.
Kiedy je dotykałam miałam wrażenie, że zaraz rozsypią mi się w rękach...jednak nadal jest mroźno

Oczywiście niektórzy są szczęśliwi...


...a inni czekają na wiosnę

Są też tacy, co niewiele mają do powiedzenia, ale całą rodzinką o nich pamiętamy


Aguś jak miło Cię zobaczyć
Mam nadzieję, że wczorajsza niedyspozycja odeszła precz i znowu mogę spotkać Cię roześmianą.
Zresztą zaraz sprawdzę, bo jeszcze u Ciebie nie byłam. Dla mnie to był dobry dzień


Ewo gadaj mi tu szybciutko, co też nowego wypatrzyłaś
Co prawda od razu weszłam na tę stronę, ale mają tyle tego wszystkiego...



PS. W ramach odchudzania upiekłam czekoladowe ciasto z jabłkami. Idę sprawdzić, czy wystygło
- magenta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3285
- Od: 31 mar 2010, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Józefosław
- Kontakt:
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Cześć
To prawda, że te mrozy to plotka, jaka cudowna
Twoje zwierzaki mają boskie wyrazy mordek, pies mnie powala
Piękny masz ten karmnik wiklinowy, gdzie taki rarytasik dostałaś?
Piękny masz ten karmnik wiklinowy, gdzie taki rarytasik dostałaś?
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Iwonko lód z roślin dopiero nam pewno spłynie na wiosnę. Ja tez mam podobne widoki. Okrycia na roślinkach są sztywne.
U nas cały dzień trzymał mróz -10st.
Drugie przysłowie bardziej mi odpowiada, już rok temu tyle czekaliśmy na wiosnę, mam nadzieję, że tego roku zaskoczy i przyjdzie wcześniej.
U nas cały dzień trzymał mróz -10st.
Drugie przysłowie bardziej mi odpowiada, już rok temu tyle czekaliśmy na wiosnę, mam nadzieję, że tego roku zaskoczy i przyjdzie wcześniej.
-
heliofitka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
Kasiu karmnik kupiłam, kupiłam...już wiem, w Jysku...a może w Aldi
W każdym razie z tego, co pamiętam, to kosztował niewiele...na 100% był w przecenie (lubię takie zakupy
).
Dorotko aż boję się pomyśleć, co to będzie na wiosnę
Przecież większość moich roślin rozpoczęło wegetację, więc pod lodem znalazły się świeże liście i rozchylające się pąki kwiatowe.
Nie martwię się jedynie o byliny, bo nie licząc rozchodników, wszystko śpi pod ziemią.
W każdym razie z tego, co pamiętam, to kosztował niewiele...na 100% był w przecenie (lubię takie zakupy
Dorotko aż boję się pomyśleć, co to będzie na wiosnę
Przecież większość moich roślin rozpoczęło wegetację, więc pod lodem znalazły się świeże liście i rozchylające się pąki kwiatowe.
Nie martwię się jedynie o byliny, bo nie licząc rozchodników, wszystko śpi pod ziemią.
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Mój kwiatowy azyl cz.4
W Sadzawce są piwonie
Oraz prymule w przyzwoitej cenie. A liliowce całkiem nowe i muszę koniecznie jeden kupić 


