Pod Puszczą cz-1
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1640
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu ja też się smarkam od powrotu z Hol...
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Pod Puszczą cz-1
No tak Elu, a u nas co dzień siąpi, wilgoć paskudna, ale i ja jeszcze kilka rzeczy zrobić będę musiała na działeczce 

Re: Pod Puszczą cz-1
Jesteś bardzo pracowita
mimo choroby nie poddajesz się. Zdrowia życzę. 


Moja przygoda z roślinami Zapraszam.
- "Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!"-
Helen Mirren
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1640
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu! Chyba cie położyło! ja się nie daję póki co! 

- pela11
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2312
- Od: 24 sty 2015, o 00:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Pod Puszczą cz-1
Witajcie
Nieobecna byłam całe 5 dni , ale wyjątkowo trudny był to tydzień . W czwartek rano przed pracą robiłam porządki na cmentarzu bo jak zwykle nikt z rodziny nie poczuwa się do tego obowiązku . W piątek miałam pogrzeb i bezpośrednio po nim syn zawiózł mnie na wieś .W domku oczywiście zimno tak samo jak na zewnątrz , tyle tylko że nie leje się na głowę . Przez dwa dni zrobiłam wszystko co musiałam żeby zamknąć ogród na zimę .Posadziłam resztę cebul , 5 róż ,trochę bylin ,zakopczykowałam 70 róż , okryłam niektóre rośliny ,podsypałam nawozem i torfem 20 borówek , posprzątałam podpory , umyłam narzędzia i pochowałam , posprzątałam taras przed zimą ,pozwijałam węże ogrodowe ,zakręciłam wodę i zabezpieczyłam rury w piwnicy ,posprzątałam w domku , zapakowałam do zabrania dalie na przechowanie ,resztę z kuchni i pewnie po drodze zrobiłam jeszcze sto innych rzeczy .Po 20- tej byłam już w mieście .Jestem trochę wychłodzona bo rano było biało od przymrozku a i dzień był kiepski oczywiście z deszczem .Na pewno za jakieś 3 tygodnie pojadę kontrolnie na spacer ale teraz pozostaje tylko odpoczynek od prac fizycznych i czekanie na wiosnę . Zdjęć nie zrobiłam bo nie wziełam aparatu .
Zuziu ,mam nadzieję że pogoda pozwoli Ci jednak posadzić ukochane róże .Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za troskę .
Bożenko , cieszę się że już jesteś ,aczkolwiek bardzo Ci się odpoczynek należał .Jak widzisz ,nawet chorować nie mam czasu .
Iwonko , właśnie udało mi się zrobić wszystkie jesienne prace w ogrodzie i z czystym sumieniem mogę odpoczywać czego i Tobie życzę
.
Rafik , dzięki , zdrówko zawsze potrzebne .Miło że wpadłeś .
,
Nieobecna byłam całe 5 dni , ale wyjątkowo trudny był to tydzień . W czwartek rano przed pracą robiłam porządki na cmentarzu bo jak zwykle nikt z rodziny nie poczuwa się do tego obowiązku . W piątek miałam pogrzeb i bezpośrednio po nim syn zawiózł mnie na wieś .W domku oczywiście zimno tak samo jak na zewnątrz , tyle tylko że nie leje się na głowę . Przez dwa dni zrobiłam wszystko co musiałam żeby zamknąć ogród na zimę .Posadziłam resztę cebul , 5 róż ,trochę bylin ,zakopczykowałam 70 róż , okryłam niektóre rośliny ,podsypałam nawozem i torfem 20 borówek , posprzątałam podpory , umyłam narzędzia i pochowałam , posprzątałam taras przed zimą ,pozwijałam węże ogrodowe ,zakręciłam wodę i zabezpieczyłam rury w piwnicy ,posprzątałam w domku , zapakowałam do zabrania dalie na przechowanie ,resztę z kuchni i pewnie po drodze zrobiłam jeszcze sto innych rzeczy .Po 20- tej byłam już w mieście .Jestem trochę wychłodzona bo rano było biało od przymrozku a i dzień był kiepski oczywiście z deszczem .Na pewno za jakieś 3 tygodnie pojadę kontrolnie na spacer ale teraz pozostaje tylko odpoczynek od prac fizycznych i czekanie na wiosnę . Zdjęć nie zrobiłam bo nie wziełam aparatu .
Zuziu ,mam nadzieję że pogoda pozwoli Ci jednak posadzić ukochane róże .Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za troskę .
Bożenko , cieszę się że już jesteś ,aczkolwiek bardzo Ci się odpoczynek należał .Jak widzisz ,nawet chorować nie mam czasu .
Iwonko , właśnie udało mi się zrobić wszystkie jesienne prace w ogrodzie i z czystym sumieniem mogę odpoczywać czego i Tobie życzę

Rafik , dzięki , zdrówko zawsze potrzebne .Miło że wpadłeś .
,
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 42373
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Pod Puszczą cz-1
No tak jak zwykle tyle robisz że albo aparatu zapomnisz wyjąć albo go zabrać... przypomniał mi się głupi kawał...jestem taki zapracowany że taczki nie załadowałem
Elu ....posprzątałam podpory.... czy te swoje białe i inne sprzątasz na zimę czy o innych podporach piszesz? Nawozisz borówki przed zimą? a ja na wiosnę i pewnie Ty robisz lepiej? Odpoczywaj i grzej się, bo przemarznięcie chyba nie robi dobrze na Twoje niedawne przeziębienie 



- pela11
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2312
- Od: 24 sty 2015, o 00:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Pod Puszczą cz-1
Marysiu , nie miałam głowy do wielu rzeczy bo w środę dowiedziałam się o odejściu mojej przyjaciółki i bardzo to odejście przeżywam do dziś .Na zimę sprzątam wszystkie podpory , te białe też żeby nie rdzewiały i służyły dłużej . Borówki przynajmniej co drugi rok jesienią w stanie bezlistnym podsypuję siarczanem potasu na lepsze kwitnienie a wczesną wiosną daję drugą taką dawkę na owocowanie , no i podsypuję świeżym kwaśnym torfem .Jak widać co roku z efektem .Zdrowotnie jeszcze mi całkiem nie przeszło bo ostatnie dni dały mi trochę w kość ,postaram się trochę o siebie zadbać przez nadchodzące dni . Pozdrawiam serdecznie . 

- Maska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 42373
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu bardzo współczuję i mocno utulam
Nie wiedziałam dlatego zażartowałam
Dziękuję za informacje o borówkach ...też tak zrobię 



- alicjad31
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7961
- Od: 28 lip 2013, o 20:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu to już możesz spać spokojnie i odpoczywać .Wszystko masz do zimy przygotowane .
Współczuję sama pamiętam jak się czułam kiedy zmarła moja przyjaciółka miała wtedy 21lat .
Pozdrawiam
Współczuję sama pamiętam jak się czułam kiedy zmarła moja przyjaciółka miała wtedy 21lat .
Pozdrawiam

Pozdrawiam Alicja
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1640
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu przykro mi że pożegnałaś przyjaciółkę ale silna jesteś i zapewne poradzisz sobie z tym bólem,ja też jeszcze nie wyzdrowiałam przywiozłam jakiegoś
wirusa z landów co juz moja matka i mój mąż zachorowali!

- pela11
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2312
- Od: 24 sty 2015, o 00:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Pod Puszczą cz-1
Marysiu , Alu , Bożenko , dziękuję za wsparcie , trudno mi jednak pogodzić się z tym faktem . Czuję się jakby ktoś wyrwał mi z serca kawał mojego życiorysu . Będzie musiało upłynąć dużo czasu żebym się z tym uporała.
Marysiu , jak opadły już liście na borówkach to zrób jak ja , tylko nie przesadz z nawozem ,lepiej mniej niż za dużo bo na wiosnę jak najwcześniej przed kwitnieniem dajesz drugą dawkę . potem w całym sezonie podsypujesz siarczanem amonu bo on zakwasza ale bardzo małe porcje 2 małe łyżeczki pod krzak , przynajmniej zadbaj tak o krzewy co 2-3 lata a owocu będzie ful .
Alu , wszystkie prace najważniejsze przed zimą udało mi się zrobić ,czego nie udało się to zrobię wiosną bo ogród to ciągła ,niekończąca się opowieść , ile by człowiek nie zrobił to i tak będzie ciągle za mało . Nie przekopałam zagonka pod warzywa i nie wszystkie borówki podsypałam , trudno ogród musi teraz poczekać do wiosny .
Bożenko , teraz Ty się musisz kurować , mnie po tygodniu jeszcze nie całkiem odpuściło .Uważaj na mamę i eM bo jedno z racji wieku a drugie wiadomo ,chłop, więc w chorobie jak dziecko .
Marysiu , jak opadły już liście na borówkach to zrób jak ja , tylko nie przesadz z nawozem ,lepiej mniej niż za dużo bo na wiosnę jak najwcześniej przed kwitnieniem dajesz drugą dawkę . potem w całym sezonie podsypujesz siarczanem amonu bo on zakwasza ale bardzo małe porcje 2 małe łyżeczki pod krzak , przynajmniej zadbaj tak o krzewy co 2-3 lata a owocu będzie ful .
Alu , wszystkie prace najważniejsze przed zimą udało mi się zrobić ,czego nie udało się to zrobię wiosną bo ogród to ciągła ,niekończąca się opowieść , ile by człowiek nie zrobił to i tak będzie ciągle za mało . Nie przekopałam zagonka pod warzywa i nie wszystkie borówki podsypałam , trudno ogród musi teraz poczekać do wiosny .
Bożenko , teraz Ty się musisz kurować , mnie po tygodniu jeszcze nie całkiem odpuściło .Uważaj na mamę i eM bo jedno z racji wieku a drugie wiadomo ,chłop, więc w chorobie jak dziecko .
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1640
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu piję mleko z miodem i masłem i na koniec zmiażdżony czosnek do ust
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10449
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Pod Puszczą cz-1
Eluś, przez Ciebie wpadłam w kompleksy
Z tych wszystkich rzeczy, które wymieniłaś mam tylko zakręconą wodę w piwnicy i pozwijane węże
Jak Ci się udało tyle rzeczy zrobić w tak krótkim czasie? Jestem jakimś nieudacznikiem, bo wciąż mam nieprzygotowane do zimy rabaty, nie posadziłam jeszcze cebul, nie posprzątałam tarasu i wszystkich innych rzeczy też nie zrobiłam, a ja mam tak, że jak się robi zimno, to nie jestem w stanie nic robić na zewnątrz, bo jestem cała poskurczana z zimna i nie mam kompletnie motywacji do działania
Wstyd mi przed Tobą
Jak tylko sobota pozwoli pogodowo, to muszę coś nadgonić z pracami 






- Maska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 42373
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Pod Puszczą cz-1
Elu dbam o moje borówki chociaż inaczej do tej pory. Zawsze podsypywałam kwaśnym torfem na wiosnę i po zbiorach w lecie, wiosna też nawozem do borówek a w ciągu sezonu dostawały gnojówkę z liści rabarbaru. Siarczan używałam raz do tej pory, tylko wcale nie jest łatwo go kupić. Muszę do specjalistycznego sklepu podjechać
Elu wiem jak to boli parę razy już żegnałam bliskich przyjaciół. Najwcześniej w 1976 r.

Elu wiem jak to boli parę razy już żegnałam bliskich przyjaciół. Najwcześniej w 1976 r.
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Pod Puszczą cz-1
A ja Elu niestety jeszcze nie wszystko zrobiłam, nie wszystko schowałam, na szczęście nadal pogoda w miarę, temperatury dodatnie, więc mam nadzieję, że jeszcze zdążę, a Ty teraz odpoczywaj i nabieraj sił na następny sezon 
