Witajcie
Musicie wybaczyć, że ostatnio rzadko wchodzę na forum bo ostatnio dwie współpracownice są na urlopie a jedna na L4 i we trzy obstawiamy dyżury. Do domu w zasadzie przychodzę się przespać.
Mam nadzieję , że październik będzie trochę lżejszym miesiącem.
No ale teraz o ogródku.
Kwitną róże, budleje i hortensje.
Mąż dostarcza brzoskwinie, śliwki i ogórki do przetworów. Dobrze, że córcia dopóki nie ma szkoły pomaga.
Widoki ogrodowe z ostatnich dni.
Zakwitła datura w donicy.
Maryniu
Ilości róż liczyłam na początku, teraz już nie liczę.
Hibiskusy, które kupiłam jako sadzonki w poprzednim roku z 5-ciu przezimowały 4 ale oczywiście nie kwitły.
Chyba jeszcze muszę poczekać na ich kwiaty.
Danusiu
Dziękuję za przepis na miksturę. Do domku dokupiłam grzybki, wiewiórkę i jeża.
Na wszelki wypadek zabezpieczyłam je lakierem i na zimę przechowam w domu aby zachowały dłuższą żywotność.
Halszko
Hibiskus w tym roku nie poszybował tak w górę jak w zeszłym roku, więcej poszedł w szerz.
Róże kwitną choć większość gubi liście i mają czarną plamistość.
Chwasty i trawsko rośnie po deszczach na potęgę, zresztą widać to na zdjęciach choćby koło domku czereśniowego.
Ewo
W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza. Najpierw wiosną przymrozki , później deszcze, upały i znów deszcze.
Tak i różom pewnie też to doskwierało i nie miały lekko.
Niestety ogrodnik musi wykazać się dużą dozą cierpliwości. A potem roślinki odwdzięczą się nam.
Nie każda miejscówka im też odpowiada, wiem to z własnego doświadczenia.
Daj im czas.
Lucynko
Cudnie, że magnolia zachwyca nawet gdy jest mała. Grunt, że jej pasuje miejsce. Tak jak wszystko co małe musi podrosnąć.
Domek hobbitowy a w zasadzie jego otoczenie muszę jeszcze dopieścić bo trawa rośnie szybko.
A tu on po zmroku.
Oczy sowy świecą a motyl na piku zmienia się kolorystycznie, raz w czerwony....
raz w zielony.
Jadziu
Wiem, że co roku różyczki dostają czarnej plamistości ale marnie to wygląda jak kwiaty piękne a nóżki gołe.
Choć uważam, że przy tak niekorzystnie zmieniającej się pogodzie to i tak dają sobie dobrze radę.
Rano już czuć jesienne chłody i widać, że nadchodzi powoli jesień.
Ale jeszcze zakwitł pięciornik.
Na tarasie winorośl, begonia i chryzantemy a w doniczce została jeszcze czerwona róża, która czeka na swoje miejsce.
A tu kabaczek, który stwierdził, że na świeżym powietrzu mu lepiej niż w foliówce i powędrował na zewnątrz.
A tu wejście do domu po zmroku ( nie patrzcie na tymczasowe budowlane ogrodzenie frontowe, kiedyś się zmieni).
Miłego tygodnia dla wszystkich.
