Kochani, witam Was serdecznie
dziękuję za odwiedziny i wszystkie wpisy

Sadzenie już na ukończeniu, wczoraj M po powrocie z pracy wykopał mi kilka dołów pod krzewy. Niestety, na razie nie wezmę się do pracy, bo po pierwsze pada, a po drugie muszę pojechać z P na prześwietlenie. W czasie niedzielnej imprezy spadł ze schodów i cały czas kuleje

Wczoraj zatrzymałam Go w domu, ale dzisiaj musimy pójść do lekarza. M nie miał czasu na pocztę, więc kolejne przesyłki zostaną wysłane jutro.
Kasiu, widzę, że mnie rozumiesz

Sadzenie tutaj to męczarnia!! Sosny chyba korzenią się na wszystkie możliwe sposoby, drzewo daleko, a korzenie są wszędzie
Zeniu, bardzo dziękuję za przesyłkę
Mam nadzieję, że udało się usunąć awarię.
Krysiu 
, napracowałam się, ale jestem zadowolona!! Teraz będę niecierpliwie czekać, aż hosty się rozrosną
Rh jeszcze nie kwitną... długo było bardzo zimno. Trochę ciepła i deszczu, a pąki zaczną pękać.
Adrianno, Bernadettko, Dzidziu, Romciu, dziękuję
Jacku, cieszę się z dzisiejszego deszczu, bo było już bardzo sucho. Trawnika jeszcze nie kosiłam.
Jolu, dziękuję

Niestety, z Kwietnika jeszcze nigdy nie przysłali wszystkich zamówionych roślin... W zasadzie powinnam się chyba do tego już przyzwyczaić
