Gosiu zagadka została rozwiązana jako Winchester Cathedral.
Scarlet w tym roku bez zarzutów. Na razie bez plamek i niech tak trzyma. Może już się wychorowała.
Żałuję, ale takie życie.
Aneczko , trafiłam na Winchester Cathedral.
Zapowiada się dobrze.
Robale zostawiły okrągłe dziurki w liściach
Aniu, też miałam ją jesienią w koszyku, dlatego w sklepie nie byłam pewna czy mam ją czy nie. Po powrocie do domu okazało się, że mam Ventilo. Następnego dnia zameldowałam się w sklepie na otwarcie i była już tylko jedna. Nie zastanawiałam się ani chwili, choć cena była wygórowana.
Marysiu, moja WC jak na razie czysto biała.
Minerwa jest piękna, ciekawe jak będzie ze zdrowiem.
Soniu, mam jeszcze trochę miejsca w ogrodzie, więc na razie nawet niechciane sobie rosną, ale powoli dojrzewam do pozbywania się kapryśnych panienek.
U mnie Werbena rygida sama się wysiała i jest jeszcze malutka. Muszę ją poprzerywać, bo sporo jej.
Majeczko, Minerwa dostanie miejscówkę z porannym i popołudniowym słonkiem obol Lawender Ice i LFC.
Tea Cliper mocno ucierpiał tej zimy i nie może się pozbierać. Zakwitł kilkoma kwiatami, ale może ze dwa były ładne, reszta mała i zniekształcona. Mam ostatnio mało czasu, to i panienki zaniedbane.
A to nówka sztuka dobrze się zapowiadająca Dolce Vita.
Czas w tym roku biegnie straszliwie szybo. Tak niedawno róże rozpoczynały kwitnienie, a już trzeba robić letnie cieńcie.
Na pierwszy ogień poszła LO.
Zakwitły już prawie wszystkie nowości. Z większości jestem zadowolona.
Co do jednej mam zastrzeżenia. Miała być Zośka, a dostało mi się takie brzydactwo.
Pisałam do szkółki, ale nie raczyli nawet odpisać, co to jest.
Może macie jakieś propozycje.
A na dobranoc Gorgeous.
