Święta, święta i po świętach.
Zając schowany pod śniegiem, kurki jeszcze w jajkach a wiosny jak nie było tak nie ma.
Konia z rzędem temu kto zgadnie kiedy wiosna przyjdzie.
Żeby już ten śnieg chociaż przestał padać a zamiast niego deszcz spłukiwał wszystkie brudy.
Czyżby rok 13 był taki pechowy ?
Tadzik - u mnie za domem jest teraz sterta śniegu na 1,5 metra wysoka.
Do maja pewno nie zejdzie a jak jeszcze ma dopadać, no to już nie wiem gdzie ten śnieg będziemy składować z chodników.
Na szczęście słonko trochę wygląda, więc jakby ciut weselej się zrobiło.
Z tego wszystkiego podjadać zaczynam co wiadomo czym się kończy.
Ewka - to już jakiś postęp.
Asiulku - słonko, 4 stopnie nad zerem i rasowa zima zamiast wiosny.
Ech.....z chęcią zamieniłabym się w niedżwiedzia i przespała ten okres do wiosny.
Asta - Aniu - witaj w moich progach.
Wszędzie ludziska mają dość tej idiotycznej zimy.
Ale co robić, będzie co będzie, skupmy się na pozytywnych aspektach naszego życia.
