Szymku,mysle,ze Dzięki forum bedziesz mial ich wiecej
Gosiu bardzo dziekuje
Justynko bardzo dziekuje ,ja tez kiedys mialam tylko dwa
Dorotko ja ukorzenilam sobie kilka w ziemi i mialy przykryte glowy
Celinko daj sie uwiesc hibkom sa super
Dorotko, cóż za piękności pokazujesz. Hibiskusy to dla mnie dziedzina zupełnie nieznana. Właściwie myślałam, że są tylko różowe i białe, a tutaj widzę całą gamę barw i do tego ta niesamowita wielkość kwiatu Gdyby nie to, że wszystkie moje parapety zastawione są fiołkami, to pewnie bym się bliżej zainteresowała hibkami.
Gdybym miała oranżerię, to królowałyby w niej właśnie hibiskusy. Nie wiem, co mają takiego w sobie, że przyciągają mój wzrok
Nawet w czasie zagranicznych podróży, to właśnie na ich widok wzdycham z zachwytem, choć tuż obok rośnie wiele, czasami nie znanych mi kwiatów
Iwonko tez bym chciala miec wiecej,ale wlasnie tych od Gomerow,a one troche kosztuja
(troche duzo )
chyba ze,na urodzinki bo to wiosna znowu jakies dwa
Dobra, Dorota! Poczytalam, to sie da zrobic. Nie wiem tylko, czy nie trzeba jakichs specyfikow jak przy jabloniach np., zeby sie choroby nie przyczepily. No i trzeba wyhodowac zdrewniale podkladki, ale to moze byc np. z Drzewa. Z niego materialu bedzie mase.
Tak, tak! Podkladka musi byc z innego, musi byc dosc stara bo musi miec zdrewnialy i dosc gruby pieniek, zeby sie dalo wszczepic zraz. Trzeba wyhodowac dobre podkladki. To zajmie troche czasu...
Dziewczyny łatwo jest zaszczepić zbliżeniowo (szczepiłam takiego który nie chciał się ukorzenić na el capitolio )
Ten sposób o tyle dobry że nie traci się materiału jak się nie uda zostaje tylko blizna .Jedynie muszą być podobnej grubości/szerokości.
Słyszałam również o szczepieniu na ketmii ale ja tego nie próbowałam.