Dziękuję za odwiedziny
Iwonko...
Ja ciągle mam nadzieję, że mój sabotek wypuści pęd jeszcze w tym roku
Na razie produkuje tylko liście, ale u ich nasady wyczuwam coś twardego...hmm, może to będzie pędzik?
Justynko (Mala_Mi)...
Nie mam co zaprzeczać...postarały się te moje "faleczki" :P
Kasiu (Kasiunieczka_32)...
Mój peloric zakwitł jak należy, ale miałam wątpliwości do ostatniej chwili, bo ostatnie kwiatki na starych pędach nie są do końca "peloric'owate"...
Ciekawa jestem jak będą wyglądały w przyszłości jego kwitnienia.
Życzę Ci, by Twój peloric zakwitł tak, jak powinien
Kasiu (Katarzynka575)...
Fakt, pomału traciłam nadzieję przy białym, że kiedykolwiek ucieszy mnie dzieciaczkiem, już nawet zaczęłam rozglądać się za takim samym Phal.
Doniczka z nim stała w sypialni Teściów, więc nie zaglądałam do niej ciągle
Kiedy zobaczyłam, że "coś" tam rośnie byłam w siódmym niebie
Asiu...
Sabotek ma kilka rozetek i ciągle mam nadzieję na tegoroczne kwitnienie, bo jedna z nich jest naprawdę duża
Justynko (Justus27)...
Dziękuję w imieniu dzidziusia
Madziu...
U mnie to "coś" jest ciągle tajemnicą, bo chwilowo stanęło w miejscu...
Ja nie wiem, czy bardziej cieszyć się z keiki, czy z pędu
Phal. siedzi w sphagnum, bo niedawno był jeszcze na reanimacji i ma malutko korzonków, więc nie wiem, czy pęd nie byłby dla niego za dużym obciążeniem, choć z drugiej strony widzę, że jest silną rośliną.
Wczoraj pożegnałam się z tym chorym Phal.
Plamy znów wróciły i do tego pojawiły się jeszcze jakieś czarne tylko na wierzchu liścia.
Zgodnie z obietnicą wyrzuciłam go, zostawiłam tylko jego pędy z kwiatami. Stoję w wazonie- później postaram się zrobić zdjęcie.
Zamówiłam też trzy storczyki na OG, ale pochwalę się jakie, kiedy przyjdą
