Aniu ,Marylo 
jak miło ,że wyszperałyście mnie i mój ogródek z czeluści zapomnienia

;:107
Skoro już obudziłam się z wczesno- zimowego letargu -wrzucę ostatnie zdjęcia z działki z połowy listopada.
Ogród jesienny ,ze snującym się dymem , resztkami słońca i górami liści do spalenia...

Znaczenie zimozielonych krzewów docenia się chyba właśnie w takim momencie...
co by mi zostało zimą w ogródku ,gdyby nie ten bukszpan i tujki????

A to miejsce naszych licznych latem grilli i "kawek"
Czy ścinacie piwonie na zimę ? Zawsze się zastanawiam czy te suche badyle z liścmi trzeba ściąć czy zostawić..

I Tofik w "zimowej szacie" - zawsze śmieję się z niego ,że w tej kurteczce wygląda jak strażnik miejski
Czy zrobiłyście już kopczyki różom ?
jest ciągle tak ciepło ,że nie wiem czy już to robić czy czekać jeszcze?
Pozdrawiam Was serdecznie
Magda.