abeille pisze:Gabiś, ślicznie kwitną bletille i jaka rozrośnięta kępka.

Na taką właśnie liczę za kilka lat

Powojnik piękny a o różach to już nie będę mówić bo wydaje mi się że już za dużo gadałam
Dodam że zdjęcia jak zwykle szałowe.
Milego wieczorka i buziaczki
Wiesiu, to co na zdjęciu, to tylko część kępy.
Jest o wiele większa, ale ma też sporo lat... nawet nie pamiętam ile.
Powojnik nie jest za ładny.
Ma małe kwiaty, a powinien mieć o wiele większe.
Od paru lat mi się nie podoba - wydaje mi się że coś mu dolega.
Jego płatki są zielonkawe i trochę poskurczane zanim całkiem się rozwiną,
a wydaje mi się że na początku były od razu niebieskie.
Karolcia pisze:Gabi,siedzę u Ciebie oglądam ostróżki.Pierwsze w tym roku.
Zakochałam się w nich rok temu
Aż mi wstyd...

Ach te moje karły...

Madziu, te ostróżki siałam w zeszłym roku.
Urosły bardzo duże kępy.
Najbardziej podoba mi się ostróżka różowa.
Dzisiaj byłam chwilę na działce i kwiaty ostróżki były całkowicie rozkwitnięte.
Wiesz jakie duże... jestem w szoku, bo takiego olbrzyma jak żyję nie widziałam.
Muszę je zmierzyć i zrobić zdjęcie.
Druga natomiast jest bardzo wysoka... sporo wyższa ode mnie, a ja mam 162 cm.
Muszę spoglądać w górę gdy na nią patrzę.
Miiriam pisze:O dziękuję Gabrysiu - o żeleźniaku zaraz poczytam ..
Storczyka dopiszę do pewnej ;) listy ..
A ostrózki - no cóż marzą mi się już od jakiegoś czasu .. ale jeszcze nie pora na nie .. już niedługo jednak

Bernadetko, ostróżki nie są problemowe.
Jedyne co przemawia na ich niekorzyść to to, że łapią często mączniaka a młode pędy bardzo lubią ślimaki.
Ale za to kwitną dwa razy w sezonie...
bogusia177 pisze:Pięknie jak zwykle
Gabryśko u Ciebie ,
powiedz czy nie ma u Ciebie ślimaków ,
bo u mnie od kiedy zaczęły się deszcze ,
to łażą łajzy i zżerają co popadnie ,

Boguśko, ślimaków w tym roku jest o wiele mniej, niż w latach ubiegłych.
Chodzi mi o te golasy... bo w muszlach jest sporo.
Wydaje mi się jednak, że te nie czynią takich szkód.
Ale i te bez muszli też są... w zeszłym tygodniu posadziłam aksamitki, a na drugi dzień sterczało już kilka kikutów.
Posypałam granulatem, i na razie reszta trzyma się dobrze.
Ale po wczorajszym i dzisiejszym deszczu, to nie wiem ile zostanie.