Końca nie widać , piaskarek też i ruch zerowy.
Najgorzej, że jest to ciężki śnieg z deszczem i jeśli nie przymrozi to na dolinach będzie armagedon.
Powódż jak w banku.
W sąsiednich krajach już ogłosili stan klęski, nie mówiąc o tym co dzieje się w górach.

Przemku - jak ta zamieć śniegowa dojdzie do Ciebie to dopiero będzie.
U mnie przez całą zimę nie spadło tyle śniegu co w ciągu tego dnia i nocy.
Masakra po prostu.

Mariolka - to już nie żarty i prima aprilis.
To może skończyć się powodzią.
Góry podobno totalnie zasypane.
Ewka - ptaki podobno zawracają.
U mnie w karmnikach tyle ptactwa jeszcze nigdy nie było.

Biedne bociany, co one będą jadły ?
Krysiu - dziękuję

To wygląda jakby miała przyjść dopiero zima a nie wiosna.
Oby tylko powoli wszystko topniało potem bo inaczej może być tragedia.