Małgosiu, jesteś nieoceniona, dziękuję.
Piękna ta Anastazja, jeszcze jej nie mam. Z liliowcami się męczę, nie kwitną a rosną w najbardziej słonecznym miejscu. Pokazał mi się jeden mały kwiatek na całkiem ciemnym miejscu.
Znowu cuda pokazujesz.
Fabi,to goryczka tybetańska,dorastająca nawet do 60 cm.,zupełnie bezproblemowa. Ewo -różanko -czyli musisz czekać,aż Twoje liliowce zmężnieją .
Chociaż przyznam się,że u mnie tez niektóre są oporne,mimo że mają takie same warunki jak te kwitnące. Aniu,lubisz?,to masz kolejne maluchy.
Campanula zoysii
Potentilla nitida i Potentilla ambigua
Stachys discolor 'Alba'
Małgosiu, dziękuję. Już ją u Ciebie podziwiałam i też zapragnęłam, ale wydawało mi sie, że za duża, jak miałam okazję kupić.
Maluszki będę podziwiać u Ciebie.Na żadne trudne się już nie zdecyduję.
Bożenko,dziękuję
Skalniak najładniej wygląda wiosną,teraz jest bardziej zielony,ale i tak go lubię. Iwonko,hortensja ta jest odporna na zimno.Kwitnie niezawodnie każdego lata.
Latem podczas suszy wymaga obfitego podlewania. Grażynko,skalniaki lubią suchy grunt,więc raczej w Twoim mokrym zimą ogrodzie nie dały by sobie rady.
Ale i bez tych sucholubów Twój ogród prezentuje się świetnie Teresko,aspera zakwitła w następnym sezonie po zakupie. Adrianko,miałam na myśli hortensję piłkowaną Preciosa
Małgoś co pokażesz zdjęcia to zastanawiam się gdzie to jest ...jak ostatnio byłam to nie widziałam ...skalniak pierwsza klasa ...rób miejsce na nowe roślinki
No czapkę z głowy za ten skalniak.
Ja faktycznie kilka razy próbowałam ze skalnymi roślinkami i za każdym razem było fiasko.
Więc w końcu odpuściłam.
Teraz cieszę oczy twoim skalniakiem i ślicznymi maluszkami.