WITAM MOICH MIŁYCH GOŚCI . U nas dziś ponuro i deszczowo . Musiałam porobić zakupy gdyż jutro mam balangę w domu . M. ma urodziny .
TOSIA ciasto upiekłam takie Rafaello i tort z truskawkami i galaretką . Dostałam fajne świeze truskawki pyszne .W sklepie na pewno też będą te nasinka Rodochitona . Ja nawet powiedziałam bratu ,zeby się rozejrzał za tymi nasionkami
KRYSIU dni naprawdę lecą jak szalone . Już prawie nie ma śniegu a ja nawet nie byłam na ogródku nie mam czasu .
BASIU fajnie by było gdyby to były tegoroczne róże . Jeszcze troszkę i będziemy tez oglądać badylki różane
NELU na razie się niezniechęcam i szukam dalej . Ciekawe czy uda mi się znależć te nasionka i wydac na świat młode Rodohitony

tak wyglądał mój ogródek w 2009 roku wiosną

tak w 2010 a z 2011 dopiero będą

a tak w 2011