raflezja pisze: jak na razie nie cierpię na syndrom obcej ręki.

Ależ ja też nie! Wręcz przeciwnie - mam niezbite przekonanie, że "syskie tsy" należą do mnie, tylko nieco zbija mnie z tropu to, że jedna jest Murzyna. Ale z tym chyba można żyć...?
przemek_pc pisze: to np. w Wigilię Bożego Narodzenia przemówi ludzkim głosem

Oj tam oj tam...Lepiej, żeby nikt i niczym nie przemówił, bo się Mikołaj wkurzy i zamiast rózgi przyniesie jakiegoś znowu rogatego (mam na myśli oczywiście kaktusa!

)
Chociaż z drugiej strony - należy tę opcję rozważyć
hen_s pisze:Powiem tak: tv z idiotycznymi skeczami niech się schowa. Tu i na wątku Jacka (banditoo) zawiesiliście tak wysoko poprzeczkę, że nigdy do niej nie doskoczą inni (niby)zawodowcy.
A co ja na to poradzę, że u mnie codziennie o 19 mam powtórkę z rozrywki, bo wtedy rządzą "Pingwiny". I nie da się tego ominąć, to i tu musiało się odbić. Dobrze, że jednak inteligencja wpisujących szła w parze z kaktusami
Henryku - parę stron wstecz mówiliśmy o tym, że wątki osobiste mają również relaksować. A ja sama wczoraj również się uśmiałam jak mało kiedy. Dzięki Wam wszystkim, jesteście naprawdę rewelacyjni!
Mam nadzieję, że wszyscy obecni i czytający przynajmniej się uśmiechnęli - a wszystkim dziękuję za upojny wieczór
