Witajcie
Leniwa niedziela - miały być dzisiaj łyżwy - ale warunki pogodowe raczej zatrzymają nas w domu.
W nocy spadło trochę śniegu i zrobiło się puszysto i biało - prawdziwa zimowa kołderka.
Najgorsze jest to , że temperatura - 10 stopni utrzymuję się nadal....
Boję się o rośliny ...ale co będzie to będzie.
Podczas niedzielnego śniadania - przycupnął ptaszek na płocie - był brązowy i miał lekko nakrapiane w kolorze czarnym lub grafotywm skrzydła. Wielkości gołebia - hmm pierwszy raz widziałam takiego jegomościa.
Może Wy pomożecie mi - zdjęcia są niewyraźne bo coś ręka mi dzisiaj się trzęsła....
Na początku zastanwiałam się czy nie jest to wróbel - ale za duże rozmiary i inne kolorystyka..
Pauli witaj

piękny awatarek - w końcu można Cię zobaczyć jak wyglądasz...tak ...jak jest tak zimno lubię powspominać w barwie letnio-wiosennej, kto z nas tego nie robi. Takie obraz pozwalają nas trzymać do wiosny w stanie oczekiwania.
Miłej niedzieli życzę.
Dorotko temperatura u nas nie spada - co będzie to będzie - dla mnie też ten mróz mógłby zelżeć....dla roślin...
miłęj niedzieli...
Ivonko - u nas jest już gruba pokrywa śnieżna , pada nadal śnieg a temperatura wskazuje - 10 stopni. Ognik kiedyś mi przymarzł po zimie i dałam sobie z nim spokój...podobnie jak laurowiśnia - owszem odrastała od korzenia, ale było to bardzo irytujące i dałam sobie z tym spokój...