Humor to mi najbardziej poprawiają Wasze posty.
Marysiu - słoneczka nawet na lekarstwo. Owszem, było nawet ciepło, ale ponuro, wilgotno, gdyby tak wejść na drabinę, to chmur można było dosięgnąć. Chyba kupię sobie słoneczko, kiedyś takie były w sprzedaży.
Ewuniu - aż mnie dreszcze przeszły jak wyobraziłam sobie ten chłodek.

Szydełkowanie opanowałam "jako tako" poprzedniej zimy i jestem z tego powodu bardzo dumna. Mam już pewne plany w tym względzie na zimowe wieczory.
Czeka mnie jeszcze moc pracy w ogrodzie. Liczę, że pogoda się poprawi.
10 traw czeka do posadzenia.
Jutro przesyłka z kannami, trochę się martwię, bo jadę do W-wy na badania, a z moimi sąsiadami to nic nie wiadomo.
We środę przesyłka z różami, co wiązać się będzie z generalnym przemeblowaniem największej rabaty.
Myślałam, myślałam, co by tu nowego wymyślić...

I wymyśliłam. Mam kilka krzaków piwonii, pomiędzy nimi sadziłam dalie. Nie były zbyt piękne.
A co najlepiej rośnie w moim ogrodzie??? ........... oczywiście hortensje! Tak przynajmniej było do tej pory.
No i zamówiłam 7 sadzonek hortensji Bobo i... jedną ... na dokładkę.
Gwoli przypomnienia...
