Witajcie.
No nie żartujcie sobie.
Na takim kawałeczku ziemi to nie sztuka wysadzić równo kilka warzywnych flanców.
Folia ich trochę podgoniła, ale nie wyglądają na giganty....
Babopielko - teraz lichutkie a jak za miesiąc je pokażesz to nam oko zbieleje.
Już ja wiem jakie Ty masz warzywka - oglądałam w zeszłym roku.
Izuś - no to już całkiem przesadziłaś.
Do jakiej książki ?
Tam to są zdjęcia z warzyw sadzonych tuz przed zdjęciem i według szablonu.
Gdzie tam u mnie takie metody

raczej nie do przyjęcia.
Tujeczko - na pewno.
Taka podwyższona grządka to bardzo fajna rzecz.
Można usiąść na boku podczas pielenia, głowa jest w górze a d...w dole.
Taka wygodna odwrócona typowa pozycja ogrodnika.....
Truskawki mówisz.....fajna byłaby sprawa i owoce by nie leżały na ziemi....
Izuś - teraz może pustki ale niedługo.....
Bożenko, Grażko, Kalmio, Jadziu - wasze na pewno są równie udane, tylko ich nie doceniacie.
Ewuś - rzodkiewki w tym roku nie siałam, bo nie mam do niej ręki.
Zawsze mi zbyt szybko wyrasta.
Melisę mam i to kilka krzaków.
Dziękuję

więc za twoje dobre
Dodad - mam nadzieję, ze nie będzie tak tragicznie....
Jak teściowej znikną warzywka z pola za sprawa złodziejaszków to szybko wróci je sadzić koło domu.
Mój kuzynka tak zrobiła i stale jej podkradali warzywa a truskawki obrali na zero.
Więc już wszystko ma teraz w ogrodzie.
Stasiu - myślę, że o taki Ci chodzi.
Więc jeśli go zobaczysz na fotce u mnie jak kwitnie, to się przypomnij proszę.
Teraz faktycznie jest już spory, więc nie wiem czy by się przyjął.
Na dobranoc kilka zaległych wiosennych widoczków.
