Witajcie
Aniu, całe życie byłam pazerna

chyba nie jest tak źle, bo modrej głowy nigdy nie za wiele

a i na czterech nogach zajdę dalej
Przemku, szczawik sam wytworzy nowe przyrosty. W nowej części już byłam, ale nie zostawiłam śladu po sobie
Elu, Izo, Paulinko, spotkanko bardzo udane

szkoda, że mamy z Anią daleko do siebie, bo bardzo miło z nią czas leci. Przyznam się wam w tajemnicy, że trzydzieści lat mieszkałam w sąsiedztwie Wilanowa i nie wiedziałam, że tam rosną magnolie
Marylko,

pogoda też nas nie rozpieszczała... dopiero w sobotę zaświeciło

i mogłam Ani pokazać cząstkę Warszawy.
Pamiętacie ołownika? Po zimowaniu wygląda tak... za miesiąc będzie już dużą rośliną
Wyniosłam też do ogrodu sukulenty, które po zimie wyglądają całkiem dobrze
W ogrodzie mam wysyp smardzy
Kto widział taką biedronkę
i na koniec

piękność, która do mnie przyjechała we wtorek
