
to znak, że sezon ogrodniczy 2012 należy zakończyć.
Małe podsumowanie, czy był udany, chyba tak. Pomimo ostrej zimy, suchego lata te najwytrwalsze roślinki dały radę. Powoli kupuję róże, trzeba kolekcję odnowić, ale stawiam na te najbardziej odporne- pospoliciaki. Piękne odmiany rosły u mnie 3 lata tej zimy nie wytrzymały jak budleje, ogniki, hibiskusy, one szybko w moim ogrodzie nie zagoszczą.
Kilka bylin straciłam nie mówiąc o kwiatach cebulowych.
A co się udało w warzywniku, tradycyjnie pięknie zaowocowały pomidorki, pierwszy raz posadziłam w gruncie i te o niebo lepiej owocowały i szybciej dojrzewały niż w foliaku. Oczywiście większość nasion miałam z forumowej akcji.
Miałam wiele papryki, bardzo dobre smaczne dwie odmiany, sadzonki zakupiłam na targu.
Super udały mi się kwiaty doniczkowe, oczywiście z własnego siewu, lub sadzonkowania.
Do przyszłego sezonu już przygotowane stoją w doniczkach koleusy

mam też posadzonkowane pelargonie, zobaczę ile z nich ukorzeni się.
Wspomnieniem pięknego kwiecia są chryzantemki, które zdążyłam poobcinać przed opadami śniegu, teraz zdobią mieszkanie.



Czas zamknąć wątek, pożegnać się. Dziękuję wszystkim forumowiczom




Kontakt ze mną na pw.