Witam wszystkich. Jesteście nieocenieni i nadzwyczaj cierpliwi - dziękuję.
Życzenia i dobre myśli chyba pomogły. W środę mieliśmy robione kontrolne
badanie krwi. Większość parametrów znacznie się poprawiła natomiast
płytki krwi i białe ciałka - jeszcze im daleko bardzo do normy.
Jeszcze Pigwusia na lekach i przymusowo karmiona - nie ma jakoś ochoty
do jedzenia, choć apetyt chyba ma tylko siły jej brak. A jeśli nie chce jeść
to i sił nie przybędzie - wmuszam w nią to jedzenie łyżeczką. Idzie nam to
z różnym powodzeniem. Dla wszystkich miłych, życzliwych, drogich
forumowiczów
