Ależ zimno się zrobiło - tylko 14 stopni.
Wiesiu - jakoś daje rady rosnąć.
Czasem sama się dziwię, że aż tyle tego rośnie na tak małej powierzchni.
Ryśku - gdzie tam wszystko....
Ale, że jest tego sporo to nie przeczę.
Brunerki są dwie a jakże by mogło być inaczej....
Haneczko - kiedy wszystko kwitnie to faktycznie można dostać zawrotu głowy.
Ale jest tak bajecznie kolorowo i energetyzująco, że aż nie chce się wracać do domu.
Lucynko - dlaczego ?
Daluś - miło mi i dziękuję.
One też poprawiają mi humor i samopoczucie zimą, kiedy oglądam ich fotki.
Ewuś - w sumie jest 11 roślin.
Zaczynają kwitnąć tylko słonka im trzeba więcej, to pokażą na co je stać.
Niektóre rozetki są prześliczne.
Szkoda twoich, pewno miałaś tak zrobić.
Trudno oddać kolor tych bordowych bo aparat nie rozróżnia odcieni czerwonego, ale popatrz.
