Marzenko,działeczka wygląda super. Zmieniła się nie do poznania dzięki włożonej pracy Zaglądam do Ciebie ,by pooglądać sobie te wszystkie stare cudeńka,którymi zawsze się zachwycam.Twój Mąż,to skarb,bo mój to wszystko najchętniej by wyrzucał-nie ma artystycznego spojrzenia za grosz.
Kwietniczek na nogach -cudo!Gratuluję pierwszego ogóreczka
Teska czasami szkoda a czasami ...... ma różne poczucie piękna po prostu Ale ja dzielnie walczę jak mnie coś nie konweniuje hihihi a temperamentu nam nie brakuje Małgosiu zaglądaj skolko godno,ja też podpatruję te Twoje cudeńka,kiedy ja będę miała taki busz ale się Jędrek uśmiał z tego skarba.W tajemnicy ci napiszę ,że starą maglownicę będe przewozić z piwnicy na działkę trzeba ją zagospodarować
Ależ te kufry śliczne....skąd Twój je wygrzebuje a w ogródeczku porządek jak ta lala
a na rozumek to juz widzę grill koło siebie postawiłaś tylko zrób taki "lekko spieczony"....podobno najlepszy.....
Ogórek a i owszem zjedzony komisyjnie ,wyjatkowo nie byłam egoistką i nawet do pracy go zabrałam niech mają i sie cieszą razem ze mną moimi nowalijkami nie jestem egoistka prawda Na pomidorki muszę jeszcze troszkę poczekać Przydałby się na środę mam lustracje działki ,goście zza Odry na wizytację przyjeżdżają,pokazałoby się im dobre bo polskie Nic to coś skomponuję,kupie na rynku i nałżę ,że moje własne To się będzie nazywało promocja żywności regionalnej
A teraz moje drogie cos na deserek Jędrek znowu mnie zaskoczył,zmontował magielek,podreperował i nawet półki dorobił,żeby było miejsce na kwiatki
A to sprawca innowacji na naszych prywatnych Bahamas,właśnie dzwoni do niego Obama
Mom serce jak dzwon nawet i na dodatek zielone Jędek stwierdził stary jestem to tak sobie kolekcjonuje te starocie.....nawet żonę sobie taka ponoć wziął Dotarło do mnie dopiero po jakimś czasie Chyba jestem przemęczona Kombinuje nad kwiatkami na magiel co by tu wkomponować
Marzenko i taki najlepszy ...aby się ochłodzić ...mój sąsiad miał wielki 4,8 m x1,2 kupa wody ... napełnił go w tym roku a on mu pękł ...nieźle było ...to teraz ma taki sam jak Twój.
A ja inspekcja z za Odry ....udana ????
Marzenkowystarczy mały pływak z maleńką ilością chloru i będzie spokój albo mały filierek basenowy ..wszystko dostępne na all...albo w Castoramie .
miłego pływania . Ja to przeważnie uskuteczniam kąpiele jak przyjedzie Aga z Szymkiem ...wtedy siedzimy do bólu bo Szymek nie pozwala wyjść z wody
Nasza Marzenka nie wstawia żadnych fotek od dawna , więc inspekcja u progu wytrzymałości ubrała się w strój wyjściowy i o 8 rano weszła na kontrolę z nadzieją, że złapie żonę właściciela na porannym leniuchowaniu...
Jednak to było błędne myślenie
Oczom trzepniętej Frau ukazał się najpierw... niebieski płotek a za nim w pozycji dwuznacznej przodownica pracy Marzenka
Kochani! (UWAGA! Będę słodzić jak w odezwie hihihi) Jestem pod wielkim wrażeniem jej osoby, pracowitości, wytrwałości w dążeniu do celu, samorealizacji i wiary w siebie!
Jej pracowitość, upór i niezłomne dążenie do celu powinny nam wszystkim imponować!
Ale do raju długa droga, bo wrogi element (czyt. chwast) nie pozwala naszej gospodyni na spokojną egzystencję na łonie natury.
Tak, więc codzienny pot zalewa jej skronie ale ona się nie poddaje i walczy!
Ku chwale ogródkom działkowym!
A tak poważnie wiele się zmieniło od jesieni na Marzenkowej działce.
Zresztą zobaczcie w jakim stanie kontrolerka zastała rośliny.
Z głodu nam dziewczyna też nie padnie, bo i pomidorki ma i ogóraski a i warzywnik też żyje
Resztę fotek niech wstawi Marzenka, ja już zmykam , bo mi
Miłego oglądania