Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
x-ag-a
---
Posty: 13308
Od: 23 kwie 2011, o 19:59
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewa, udanego pobytu na działce! Czekam niecierpliwie na fotki z pola ogrodowej bitwy ;-)
Grecja? Ale fajnie... wrócisz, a maj będzie już w pełni :)
April
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7793
Od: 8 lut 2012, o 12:22
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowsze

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewcia uciekasz? Ale tu też ładna pogoda :wink:
Zrób więcej fotek na działce żeby nam wystarczyło na ten tydzień Twojej nieobecności :lol: Wrócisz i ogrodu nie poznasz tak rozkwitnie. nie mówiąc o chwastach
Awatar użytkownika
christinkrysia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8379
Od: 26 maja 2006, o 18:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostróda

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewciu pięknie zaczęłaś wiosenny watek - prawdziwe i aktualne zwiastuny wiosny ;:138
Czytałam, że choroba dopadła Cie - paskudny czas choć ja myślę ,że każda choroba dopada nas nie w porę bo my wiecznie zalatane.
Życzę miłego pobytu na wyjeździe - odpocznij i szybko wracaj bo w ogrodzie z dnia na dzień robi się coraz ładniej.
Awatar użytkownika
ewamaj66
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 21494
Od: 19 lut 2011, o 16:55
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Warmia

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Trochę współczuję zakwasów, których niechybnie się nabawisz :wink: Ja właśnie kontempluję swoje boleści ;:306 Posadziłam wszystkie róże i lilie, potem schowałam się w domu, bo okropnie wiało.
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16
Awatar użytkownika
Edyta1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1926
Od: 20 paź 2011, o 00:06
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Moje róże wreszcie zostały wczoraj posadzone ;:108 . Ale najpierw 6 innych zmieniło miejsce ;:224 .
A dwie, które przesadziłam parę dni wcześniej ostatecznie powędrowały do ogródka sąsiadki ;:306 .
Tak więc latałam po ogrodzie, a potem wrócił M z pracy i też wyszedł przed dom. I tak kopałam sobie a on stał i patrzył ;:224 .
No i stwierdziłam głośno, że zdecydowanie za słabo mam wyćwiczony palec wskazujący ;:306 .

A co do urlopu, to my od paru lat wyjeżdżamy z rodziną na tydzień w wakacje (+ krótkie wypady w ciągu roku) i zawsze zasłaniam się dziećmi, że małe i że dłużej to będzie dla nich za dużo ;:224 . Prawda jednak jest taka, że to ja już po 5-ciu dniach zaczynam dreptać w miejscu, niecierpliwie wypatrując powrotu do swojego ogrodu ;:306 .
Pozdrawiam - Edyta
Zapraszam do mojego ogrodu
Awatar użytkownika
usa1276
1000p
1000p
Posty: 2243
Od: 22 sty 2012, o 19:30
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świetokrzyskie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewuniu szybkiego i udanego wyjazdu na wieś
czekam na jakieś zdjęcia :wink:
Pozdrawiam Ula
Aktualny
Poprzedni
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

No dobra, przynajmniej troche popikowałam :D Zawsze to coś...ale nasiałam jak ta głupia po prostu ;:oj
Krysiu - dziękuję :D I masz rację, że każda choroba dopada nas nie w porę... :wink:

Edyta, palec wskazujący w robocie ogrodowej jest niezbędny! Jeszcze masz czas, by wyćwiczyć :wink: A co do wyjazdów - to my, od kiedy mamy ogród, w czasie wakacji wcale nie wyjeżdżamy, a M to już w ogóle nie zdradza chęci wyjazdowych (teraz jadę z koleżanką), bo twierdzi, że on ma urlop przez cały rok ;:oj

Ula...i ja też czekam na możliwośc zrobienia zdjęć :)

Ewa, podziwiam Twoją pracowitość...no i czytam, że powoli i systematycznie doprowadziłaś wszystko do końca - gratuluję! ;:333

Jolu...no właśnie tak sama myślę: co mnie podkusiło na ten wyjazd??? Przyznam, że wcale się tak bardzo nie cieszę :wink: Miałabym tydzień na obrobienie ogrodu, a tak - to rzeczywiście go nie poznam, oby na korzyść :;230

Aga - zdjęcia na pewno będą, muszę przecież coś zostawić na ten tydzień nieobecności :D
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Awatar użytkownika
ewamaj66
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 21494
Od: 19 lut 2011, o 16:55
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Warmia

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Przez dwa dni podgonisz najpilniejsze prace, tylko pewnie potem ciężko będzie się ruszyć :wink: Wypoczniesz po tym wszystkim w gorącym słońcu :D
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16
Awatar użytkownika
AGNESS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 24808
Od: 5 wrz 2008, o 16:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewuniu życzę miłego pobytu na działeczce. Nie forsuj się tylko za bardzo, bo po takiej nieobecności na pewno zechcesz zrobić jak najwięcej..... a później wszystkie kosteczki będą bolały.... pomalutku jak wrócisz z wczasów wszystko na spokojnie zrobisz ;:196
Awatar użytkownika
Helios
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3723
Od: 15 cze 2010, o 18:56
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wyszków

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

;:3
Oj, bolą te kosteczki, bolą :;230
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

No ledwo zipię :) i zeby to jeszcze chociaz z powodu przepracowania w ogrodzie :(
Popikowałam wszystko, co było można, biegam po mieszkaniu, pakuję się powoli na wyjazd (powoli - to nie znaczy że powoli...), za godzinę jadę w trybie błyskawicznym do Krakowa, załatwić ważną rzecz, potem w tym samym trybie już prosto stamtąd na wieś i jeszcze mam nadzieję dzisiaj coś tam zrobić...a na pewno zdjęcia :D żeby Wam zapodać.

Ewa, no taki mam właśnie zamiar dzisiaj i jutro najpilniejsze prace: na pewno cięcie róz i nawożenie tego, co tylko zdążę...a reszta musi poczekać.

Agness - dziękuję! Ja się niestety bardziej obawiam tego, że jak wrócę z wyjazdu, to ogród zastanę w stanie totalnie zarośniętym i zaniedbanym...no cóż...być może wtedy osiągnie pożądany stan buszowatości, tylko ze ten busz utworzą chwasty... :wink:

Helenko - pewnie wieczorem dołaczę do bólu kosteczek, a jutro to już na pewno ;:108
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Awatar użytkownika
justi177
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3222
Od: 22 wrz 2011, o 17:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

W takim razie życzę dobrej, szerokiej drogi i miłego bólu kosteczek i dogorywania ;:3
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

O to Ewuniu będziesz rzut beretem ode mnie :lol: Mile spędzonego czasu życzę ;:138
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Melduję, że plan dzisiejszy wykonany! :D
Kraków "załatwiony" (a propos, Marysiu- ja w mieście Smoka bywam dość często, bo tam mieszka moja córka :D ), wróciłam dość sprawnie i szybko, ponieważ zostałam przywieziona z honorami przez tzw. Nielegalnego Zięcia (nie pamiętam, czyje to określenie, ale adekwatne), a potem - hops! w rabatki! :D Chociaż...nie...bo jeszcze przedtem rzuciłam się robić zdjęcia :D
Jestem zadowolona, bo poprzycinałam następnie wszystkie róże, zasmarowałam czym trzeba i porządnie podlałam, a jutro rozsypię nawóz. Wszystkie róże żyją...chociaż jedne lepiej, innne gorzej :wink: Kilka musiałam przyciąć bardzo nisko, bo tak przemarzły, m.in. Chopin.
Justi, kosteczki nawet tak bardzo mnie nie bolą, jako że pracowałam tylko przez pół dnia :)

No i na szczęście coś już kwitnie ;:108

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Awatar użytkownika
konwalia12
1000p
1000p
Posty: 1169
Od: 24 lut 2012, o 19:59
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Kraków/Limanowa

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Kolorowa wiosenka zawitała! ;:167
Ogród w lasku
Krótki filmik o moim ogrodzie
Jeśli umiecie patrzeć, zobaczycie, że cały świat jest ogrodem. Anusia
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”