No wreszcie Cię odnalazłam, a nie było to łatwe bo nie masz w stopce odnośników...
Mam spore zaległości i jak zobaczyłam że pod moja nieobecność postawiłaś dom to mnie zagórowało

Ależ nadałaś tempo i pięknie sobie wszystko obmyśliłaś... Pewnie dużo stresu przy tym ale ile satysfakcji...

też bym tak chciała wszystko po swojemu

A powiedz tak z technicznego punktu widzenia bo mnie to ciekawi... jak ten dach jest odizolowany i co się dzieje z wodą jak będą ogromne ulewy? i nie wychładza się dom przez taka powierzchnię?
A kanny, wow... nie wiedziałam, że z siewu tak pięknie rosną... a powtarzają cechy rodziców? nasionka ścierasz mocno? na całej powierzchni?