Choroba oczu
M nie jest dziedziczna, nikt w rodzinie nie miał takich dolegliwości.
Mirusiu ja korzystałam z porady psychologa w/z z Depresją mojej córki kilka lat temu dziewczyna sie załamała i trzeba było ją hospitalizować na oddziale psychiatrycznym.Ma depresję lękową.I tu podejrzewam dziedziczenie depresji bo w męża rodzinie wystepuje.Ale to dopiero wydało sie jak
M cierpiał i zwierzyłam sie jego rodzeństwu.Wcześniej nikt nikomu, bo jakże to może ujrzeć światło dzienne.
Zakłamanie!
Więc moja wizyta u p.psycholog nic mi nie dała, to co mi wytłumaczyła ja tez wiedziałam i tak postępowałam.Była to moja sąsiadka z bloku.Tak się zawiodłam bo okazało się że p. psycholog miała problem alkoholowy.Awantury za scianą ze swoim pacjentem,też alkoholikiem, który zreszta zapił sie u niej w mieszkaniu, na amen
Natomiast psychiatra leczy tylko psychotropami,które niestety" ogłupiają".Widzę co dzieje się z moją córką,gdy nie zażyje leku w odpowiednim czasie.Choć dziewczyna jak może daje sobie radę przy dwójce dzieci pracuje i uczy się w tym roku będzie
mgr.. Jestem z niej bardzo dumna, i przy każdej okazji powtarzam jej to, wiem że potrzebuje wsparcia,poparcia i akceptacji.
Nie jestem przeciwniczką leczenia depresji farmakologią,lecz póki sie da lepiej unikać chemii .A z porady
dobrego psychologa na pewno warto skorzystać.
Tylko mam wrażenie że u nas jest trudno trafić na takiego, i raczej unikać poradni z NFZ.Choc może się mylę.