
Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Ale nie można pomijać juniperusa squamata, bo dzięki niemu rośnie w siłę kulkowa rabata! 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3833
- Od: 29 gru 2009, o 18:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Krakowa okolice
- Kontakt:
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2


- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
No to weekend miałaś b. pracowity i wydatkowy . Jakie różyce kupiłaś Gosiu a ta ziemia z obornikiem naszej produkcji i w jakiej cenie i czy mozna ja dostać . Kącik trawiasty powoli sie zapełnia
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
No i sami powiedzcie... czysta poezja... choć przepleciona nutką... brutalizmu (?)
Jadziu... lista róż pojawiła się juz w moim poście... gdzieś w ubiegłym tygodniu... nie będę jej cytować, wierzę, że znajdziesz
Ziemię na oborniku poleciła mi Eluśka... 60 l za 14 zł z groszami...
Produkcji krajowej, z tego, co odnotowałam...
Zobaczymy, jak się sprawdzi - czy wspomoże biedactwa męczace się w piachu
A weekend... czy męczący? Eeee tam... lubię takie zmęczenie
A czy wydatkowy? Jak to mówią: Easy come, easy go
choć na premię urodzinową to akurat ciężko całe 35 lat pracowałam
Wróćmy do rzeczywistości... pogoda, jak jest, każdy widzi
Czekam na dłuższe przejaśnienia - trzeba dokończyc różankę, no i w końcu posadzić cebulowe
Ale co ja zrobię, kiedy na dworze jest, jak jest?
Sposoby na poprawę humoru zatem?
Na przykład... napełnić wirtualny koszyk cebulkami... a potem wyjść bez zapisywania
Wiecie... od razu się lżej na sercu robi... bo nie trzeba tego sadzić!
A komu to nie pomaga, polecam odśpiewanie pełnym głosem piosenki...razem z panami z duetu Art & Garfunkel
Byle nie w pracy
Na mnie to działa...
I powoduje motyle w brzuchu

Jadziu... lista róż pojawiła się juz w moim poście... gdzieś w ubiegłym tygodniu... nie będę jej cytować, wierzę, że znajdziesz

Ziemię na oborniku poleciła mi Eluśka... 60 l za 14 zł z groszami...
Produkcji krajowej, z tego, co odnotowałam...
Zobaczymy, jak się sprawdzi - czy wspomoże biedactwa męczace się w piachu

A weekend... czy męczący? Eeee tam... lubię takie zmęczenie

A czy wydatkowy? Jak to mówią: Easy come, easy go


Wróćmy do rzeczywistości... pogoda, jak jest, każdy widzi

Czekam na dłuższe przejaśnienia - trzeba dokończyc różankę, no i w końcu posadzić cebulowe

Ale co ja zrobię, kiedy na dworze jest, jak jest?
Sposoby na poprawę humoru zatem?
Na przykład... napełnić wirtualny koszyk cebulkami... a potem wyjść bez zapisywania

Wiecie... od razu się lżej na sercu robi... bo nie trzeba tego sadzić!
A komu to nie pomaga, polecam odśpiewanie pełnym głosem piosenki...razem z panami z duetu Art & Garfunkel

Byle nie w pracy

Na mnie to działa...
I powoduje motyle w brzuchu

Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Dowcipniś
Ja maturę zdawałam w wieku 19 lat
A jak ustaliliśmy... staż pracy nie miał tu, na szczęście, nic do rzeczy
Ty już sobie lepiej pośpiewaj...
Co do róż...
W przypadku tych gołokorzeniowych, sadzonych jesienią, wskazane jest zrobienie delikatnego kopczyka u podstawy od razu po posadzeniu...
Z nadejściem mrozów (nie mówimy tu o przymrozkach, tylko o momencie, kiedy temperatura ustabilizuje sie na poziomie kilku stopni poniżej zera) narzucam na róże większy kopczyk: z ziemi i kory...
A potem czekam do wiosny... a po jej nadejściu szacuję ewentualne straty

Ja maturę zdawałam w wieku 19 lat

A jak ustaliliśmy... staż pracy nie miał tu, na szczęście, nic do rzeczy

Ty już sobie lepiej pośpiewaj...
Co do róż...
W przypadku tych gołokorzeniowych, sadzonych jesienią, wskazane jest zrobienie delikatnego kopczyka u podstawy od razu po posadzeniu...
Z nadejściem mrozów (nie mówimy tu o przymrozkach, tylko o momencie, kiedy temperatura ustabilizuje sie na poziomie kilku stopni poniżej zera) narzucam na róże większy kopczyk: z ziemi i kory...
A potem czekam do wiosny... a po jej nadejściu szacuję ewentualne straty

Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
A proszę Cię bardzo
Miałam dawkować... no to jedziemy dalej...
Upsss... trawniczka znów ubyło

Na starym hostowisku juz pogrom w hostach... tu, pod gruszą, tegoroczne nabytki prezentują się jeszcze całkiem, całkiem

Różane ostatki... The Red Fairy..

I Degenhardt


Miałam dawkować... no to jedziemy dalej...
Upsss... trawniczka znów ubyło


Na starym hostowisku juz pogrom w hostach... tu, pod gruszą, tegoroczne nabytki prezentują się jeszcze całkiem, całkiem


Różane ostatki... The Red Fairy..

I Degenhardt

- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Ja tez wymyśliłam w jednym miejscu uszczuplenie trawnika, bo jak podliczyłam rózane zamówienie to nijak mi sie nie mieściły
Ziemia na oborniku..? trzeba dziś poszukać.
Śpiewać będę po południu, przyda się na podniesienie nastroju, bo coś ostatnio chandra szaleje

Ziemia na oborniku..? trzeba dziś poszukać.
Śpiewać będę po południu, przyda się na podniesienie nastroju, bo coś ostatnio chandra szaleje

- pamelka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7280
- Od: 30 gru 2009, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Dawkowanie zrozumiałam
ale jakby tak pochwalic się cóż to za dwie nowe piękności uziemione
żebyśmy oczami wyobraźni już ich kwitnienie zobaczyli
A u mnie nie ma znaczenia, czy hostki młode, czy stare
Mam wrażenie, że niektóre po prostu wcześniej żółkną 



A u mnie nie ma znaczenia, czy hostki młode, czy stare


Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Jolu... miałam na myśli raczej to, że na starej rabacie sadziłam najpospolitsze hostki... bo to początki były... i one akurat szybko zanikają...
Tegoroczne już nieco "szlachetniejsze"... i trwalsze się okazały
Piękności uziemione to, o ile mnie pamięć nie zawodzi
'Heritage' i 'Geoff Hamilton'...
Za nimi już rośnie, przywieziony z Bośni
'Brother Cadfael'...
W zamyśle mają stworzyć kwietną, różową i pachnącą podstawę altany... a akebia pójdzie górą, po kratce...
Dorota... czy szanowny M już wie o Twoich planach?
U Ciebie ziemia zasobniejsza... może nie trzeba takich cudów?
Tegoroczne już nieco "szlachetniejsze"... i trwalsze się okazały

Piękności uziemione to, o ile mnie pamięć nie zawodzi

Za nimi już rośnie, przywieziony z Bośni

W zamyśle mają stworzyć kwietną, różową i pachnącą podstawę altany... a akebia pójdzie górą, po kratce...
Dorota... czy szanowny M już wie o Twoich planach?

U Ciebie ziemia zasobniejsza... może nie trzeba takich cudów?

- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Eee tam, nie wie i chyba sie nawet nie zorientuje
Przy tej ilości wykopków co ostatnio 


- 100krotka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5427
- Od: 2 gru 2008, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
No tak, proste a jakie genialne - jak się nie mieści, to trzeba poświęcić trawnik. Że też ja na to nie wpadłam
- tylko negocjacje z moim M. są niewiele łatwiejsze, jak Bolesława Chrobrego z Ottonem o granicę na Odrze 


"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
GOSIU no to ziemia wcale nie taka droga i nawet z obornikiem ,a różyczki no to znalazłam . Fajny wybór
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Ej, kobietki... czyżbyście, po tych paru latach
pożycia, nie miały jeszcze wypróbowanych sposobów na swoich ukochanych mężczyzn? Czy może te sposoby JUŻ nie działają?
Żadnych trzepotów rzęs? Westchnień?
Bo chętnie bym się nauczyła
Przestało padać... ale wiatr i chłód skutecznie odstręczają od wyjścia z domu
Powspominajmy zatem...




Żadnych trzepotów rzęs? Westchnień?
Bo chętnie bym się nauczyła

Przestało padać... ale wiatr i chłód skutecznie odstręczają od wyjścia z domu

Powspominajmy zatem...


- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Gosia, ta chryzantema taka piętrowa czy to dwie odmiany?
Sposoby są a jakże
Sposoby są a jakże

Re: Moje zielone wielokąty 2011 cz.2
Trawniczka ubyło!
Może dla hostek tych szlachetniejszych?
Trzepoty rzęs to przeżytek! Dziś trzeba ostro! Nowe czasy nastały! Chce obiad? Schabowy - 1 m (jak się robi kwadratowy
) trawnika ma zniknąć! Taki przelicznik w każdym zdrowym związku trzeba opracować! W teorii to ja jestem mocna!
Praktyka mi nie wychodzi...Co najwyżej bokiem
Ale dziewczyny, próbujcie! 



Trzepoty rzęs to przeżytek! Dziś trzeba ostro! Nowe czasy nastały! Chce obiad? Schabowy - 1 m (jak się robi kwadratowy



