dziś zrobiłam "porządek z moim bluszczem" - miał już stare gałązki i postanowiłam go troszkę "odmłodzić" : zostawiłam mu 2 ładniejsze młode gałązki

a resztę posortowałam i co ładniejsze przeznaczyłam na szczepki a co się już nie nadawało to do kosza.
Teraz mam takie pytanko do Was

: lepiej zostawić szczepki w wodzie żeby się ukorzeniły same czy poprzez ukorzeniacz??? wygląda to tak:

Zastanawia mnie też mój fiołek - rozmnożyłam go przez listka jakiś czas temu i nie wiem dlaczego nie chce kwitnąć... Może jest jeszcze za młody?
A to mój trzykrotek po zmianie miejsca na bardziej słoneczne - widać że korzystniej to na niego wpływa
Na koniec pochwalę się ślubnym bukietem, który w sobotę, w chwili oczepin wpadł w moje ręce

(tak na marginesie to mój chłopak złapał krawat... także trzymajcie kciuki hihi)

Czy człowiek nie umiejący liczyć, który znalazł czterolistną koniczynę, ma też prawo do szczęścia?
Poszukuję Calatea crocata i Calathea wavestar, rufibarba
Zapraszam do mnie