Ogród - Andrzej Max
- maakita
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2377
- Od: 17 maja 2007, o 08:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wieś pod Krakowem
A tak w ogóle ta Twoja lipka ubawiła mnie do łez, w moim przednim domu miałam dużo mniejszą lipę niż ty i sąsiadkę, która nienawidziła tego drzewa. Ile się wysłuchałam jakie to drzewo niesie za sobą niebezpieczeństwa: ściąga pioruny, chce się zwalić, zrzuca gałęzie, a do tego tak śmieci, że się żyć nie da.
- Andrzej Max
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1609
- Od: 15 lip 2009, o 15:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKÓW
- Kontakt:
Grażynko i Magdo - tej lipy bronię od kilku lat, bo mamusia się na nią zasadziła żeby ją uciąć, (mimo że rzadko na "działce" bywa) - kłopotu trochę jest, bo rzeczywiście cały rok różności do rynien i na trawnik lecą, a to kwiaty, a to "owoce" a to liście i gałązki. I pioruny ściąga - nawet konar odciąłem jeden po rażeniu nim , ale mam wspaniały piorunochron!
Patafix - też musiałem swoje odczekać zanim zaczęły tak pięknie kwitnąć. Hortensje są najładniejsze jak się rozrosną i mają te kilka lat - wtedy wyglądają okazale. 8)
Goździki też są fajne jak kępa duża się zrobi.



Patafix - też musiałem swoje odczekać zanim zaczęły tak pięknie kwitnąć. Hortensje są najładniejsze jak się rozrosną i mają te kilka lat - wtedy wyglądają okazale. 8)
Goździki też są fajne jak kępa duża się zrobi.

- ElzbietaaG
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2902
- Od: 16 sie 2008, o 14:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Elbąga
- Andrzej Max
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1609
- Od: 15 lip 2009, o 15:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKÓW
- Kontakt:
- EwkaEs
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9774
- Od: 9 lip 2008, o 20:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
"Dzięki Ewo - za informacje na temat winobluszczu - teraz wszystko jasne! O prof. Talowskim w Krakowie trudno nie słyszeć - i nie widzieć "jego" kamienic czy szpitala.
O tych specjalnych kanalikach nie wiedziałem - muszę kiedyś poczytać.
A niepokoiłem się , bo ja miałem obrośnięte winem... A wygląda , że to nie to samo. Ciekawe czy winobluszcz osuszałby moją "chatkę na kurzej łapie" ...?"
Andrzeju kanaliki na dzikie wino w kamienicach proj.prof.T.M.Talowskiego masz na ul. Karmelickiej Pod Pająkiem i na ul. Retoryka Pod Śpiewającą Żabą(naprzeciw "Sokoła",który również ten autor rozbudował).Wprawdzie od kilku lat po remoncie KONSERWATORSKIM w obu obiektach winobluszczu nie ma,ale są dawne zdjęcia.Pozdrawiam i podziwiam Twój kamienisty ogródek w cienistym lesie.

A niepokoiłem się , bo ja miałem obrośnięte winem... A wygląda , że to nie to samo. Ciekawe czy winobluszcz osuszałby moją "chatkę na kurzej łapie" ...?"
Andrzeju kanaliki na dzikie wino w kamienicach proj.prof.T.M.Talowskiego masz na ul. Karmelickiej Pod Pająkiem i na ul. Retoryka Pod Śpiewającą Żabą(naprzeciw "Sokoła",który również ten autor rozbudował).Wprawdzie od kilku lat po remoncie KONSERWATORSKIM w obu obiektach winobluszczu nie ma,ale są dawne zdjęcia.Pozdrawiam i podziwiam Twój kamienisty ogródek w cienistym lesie.
- Andrzej Max
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1609
- Od: 15 lip 2009, o 15:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKÓW
- Kontakt:
Małgosiu - dzięki za miłe słowa .
Moniko ,
Widocznie masz większą przestrzeń oddzielającą Cię od drzew, albo drzewa mniejsze - te "moje" pamiętają jeszcze czasy Franciszka Józefa...
A odległość ogrodu od nich jest niestety mniejsza niż ich wysokość ... Działka ma szerokości mniej...
Mariolu - nie przejmuj się, podobno moje są jakimś wybrykiem natury - ten ich niebieski jest rzeczywiście rzadki - to chyba wina gleby i moich zabiegów - w lesie mam kwaśną , a jak sadziłem to podsypałem resztkami dobrze przesezonowanego wapna - tak że przez rok kwitły na różowo, ale później zrobiły się niebieskie, to pewnie też wina okrywania ich liśćmi (lipowe, grabowe i bukowe) na zimę - których już nie usuwam - mają taki liściany "kompościk".
Swoją drogą - Nalewka uprzedzała mnie że tu wszyscy się takimi chorubskami chciejskimi się łatwo zarażają, ja zresztą też...
Ewo,
Remont KONSERWATORSKI - oj chyba konserwator był przejazdem
, albo to był KOŃserwator ...
Jak widzę co się w naszym Krakówku wyprawia, to nie wiem czy śmiać się czy płakać... To już wolę to pierwsze.
Miło że zajrzałaś!
Miło że podobają się Wam moje "niebieszczaki", ale na ostatnim zdjęciu jest też nowo posadzona czerwona hortensja - jak pięknie będzie jak dogoni niebieską!!! A obok budlei różowej , posadzę żółtą . I mam wszystkie kolory podstawowe...
A tak wyglądała róża angielska miesiąc temu po ścięciu poprzedniczek
A tak wygląda teraz
Róża akrobatka - pnąca różowa NN


I w całej okazałości na drzewie
I wspomnienie liliowca - już tak pięknie nie wygląda - ostatnie kwiatki pewnie w tym tygodniu opadną

Ale za to rozkwita druga budleja dawida "Nanho Purple"
A tą Panią ktoś zna?
I następna NN - za to pięknie pachnąca

Moniko ,
Widocznie masz większą przestrzeń oddzielającą Cię od drzew, albo drzewa mniejsze - te "moje" pamiętają jeszcze czasy Franciszka Józefa...




Mariolu - nie przejmuj się, podobno moje są jakimś wybrykiem natury - ten ich niebieski jest rzeczywiście rzadki - to chyba wina gleby i moich zabiegów - w lesie mam kwaśną , a jak sadziłem to podsypałem resztkami dobrze przesezonowanego wapna - tak że przez rok kwitły na różowo, ale później zrobiły się niebieskie, to pewnie też wina okrywania ich liśćmi (lipowe, grabowe i bukowe) na zimę - których już nie usuwam - mają taki liściany "kompościk".


Swoją drogą - Nalewka uprzedzała mnie że tu wszyscy się takimi chorubskami chciejskimi się łatwo zarażają, ja zresztą też...



Ewo,
Remont KONSERWATORSKI - oj chyba konserwator był przejazdem




Jak widzę co się w naszym Krakówku wyprawia, to nie wiem czy śmiać się czy płakać... To już wolę to pierwsze.




Miło że zajrzałaś!

Miło że podobają się Wam moje "niebieszczaki", ale na ostatnim zdjęciu jest też nowo posadzona czerwona hortensja - jak pięknie będzie jak dogoni niebieską!!! A obok budlei różowej , posadzę żółtą . I mam wszystkie kolory podstawowe...




A tak wyglądała róża angielska miesiąc temu po ścięciu poprzedniczek

A tak wygląda teraz

Róża akrobatka - pnąca różowa NN


I w całej okazałości na drzewie

I wspomnienie liliowca - już tak pięknie nie wygląda - ostatnie kwiatki pewnie w tym tygodniu opadną


Ale za to rozkwita druga budleja dawida "Nanho Purple"


A tą Panią ktoś zna?


I następna NN - za to pięknie pachnąca

- Andrzej Max
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1609
- Od: 15 lip 2009, o 15:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKÓW
- Kontakt:
- Andrzej Max
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1609
- Od: 15 lip 2009, o 15:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKÓW
- Kontakt:
Madziu,
chyba się nikt nie pogniewa, a jak bywasz czasami to dla sadzonek będzie lepiej ... sądzę...
Ale jak wolisz pocztę... - to Ty wybierasz. Ja się dostosuję.
Danusiu
Ja nie miałem coś szczęścia do angielek - kupiłem 4 a jest tylko ta jedna, miał być jeszcze żółty Grham Thomas i różowa Warwick Castle. I coś jeszcze - ale nie pamiętam.
Jest tylko ta bezimienna.
chyba się nikt nie pogniewa, a jak bywasz czasami to dla sadzonek będzie lepiej ... sądzę...

Ale jak wolisz pocztę... - to Ty wybierasz. Ja się dostosuję.

Danusiu
Ja nie miałem coś szczęścia do angielek - kupiłem 4 a jest tylko ta jedna, miał być jeszcze żółty Grham Thomas i różowa Warwick Castle. I coś jeszcze - ale nie pamiętam.
