
...ale....pochwały działają motywacyjnie.....Po zwiedzeniu ogrodu Tomka,zabrałam się za robienie porządku u siebie (no wpadłam w kompleksy normalnie) i bezlitośnie obciapałam bez. który wyprowadzam na drzewko....no teraz można mówić o prowadzeniu

Ewo,czasami sobie myslę ,że jakby wsadzić w ziemię kij od babcinej miotły to też zakwitnie...Babcie bardzo lubię i szanuję,więc staram się podrzucać jej też te roślinki które ona kocha.Ostatnio wykopałam od siebie gozdziki skalne - oj jaką radochę miała....Warto było

Amba,w domu mam 6 kotów...znajomi już się nie pukają w głowę - widać szkoda im rąk - co się będą przemęczać..szczególnie ze mam jeszcze 2 duże psy
