Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
amba19
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7945
Od: 11 kwie 2007, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynko - ja też wysiałam w tym roku dalie, takie najzwyklejsze, pojedyncze. Ale i tak cieszyły kolorami. W przyszłym roku poszukam ciekawszych odmian. To są niezastąpione kwiaty późnego lata, niestety tylko do pierwszych przymrozków :(
Muszę Ci powiedzieć, że ja jesienią nie usuwam z rabatek żadnych badyli. Już wiele lat temu zauważyłam, że wtedy rośliny lepiej mi zimują a u nas na Kaszubach zimy ostre jak w ...Suwałkach. Nie na darmo następna osada za nami nosi nazwę Syberia ;:306
Jeśli dobrze pamiętam to właśnie w Twoim wątku wyczytałam o polewaniu pomidorów roztworem z drożdży przeciwko zarazie. Muszę Ci się pochwalić, że moje pomidory dotrwały do końca zdrowiutkie jak nigdy a polałam je tylko kilka razy w ciągu sezonu.
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22069
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

A co robisz z tych owoców pigwowca Lucynko? :wit
plocczanka
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 16696
Od: 31 lip 2014, o 21:16
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Witam wszystkich bardzo cieplutko w ten niemal zimowy wieczór. ;:180
Uporałam się z owocami pigwowca, a było tego więcej, niż myślałam.
Na dworze ziąb nieprzeciętny, ale w domku cieplusieńko i przytulnie, tylko ciągle jeszcze w trakcie remontu - teraz już w zasadzie w toku wyposażania łazienki, co - jak się okazało - wcale nie jest takie proste. Ale już nie narzekam. Fajno jest! ;:333

Paulinko - przymrozek był i u mnie. Zdjęcia zrobiłam po pierwszym malutkim mroziku, kolejny zmroził więcej, a w ogóle to zrobiłam czystkę przedzimową i na działce zrobiło się pusto.
Teraz pozostaje już tylko czekać na wiosnę. Więc czekajmy. ;:108

Marysiu [Maska] - czekasz na mróz? Znaczy: pragniesz mrozu, czy raczej spodziewasz się go w związku z zapowiedzią meteorologiczną?
Zdaje się, że doczekałaś się, no przynajmniej śniegu. Zabieliło u Ciebie ładnie. Widziałam.
Teraz będziesz już czekała wiosny, jak sądzę. ;:196

Maryniu - kochana, moje 'dobra' już padły. Trudno, trzeba się z tym pogodzić i spokojnie czekać wiosenki.
Dzisiaj 'siedzę' w domu i odrabiam zaległości w poremontowym porządkowaniu mieszkania. Nie mogę narzekać na nudę. ;:185 ;:185

Iwonko [00..] - oj, będziemy wspominać i wracać pamięcią do najpiękniejszych momentów wiosenno -letnio -wczesnojesiennych dni. ;:131

Alicjo - po dzisiejszym dniu z taką paskudną pogodą to bardzo wątpię, czy coś się jeszcze uchowało.
Wprawdzie wieszczą jeszcze dość ciepłe dni , ale raczej niewiele już pomogą zmarzniętym roślinkom. ;:196

Marysiu [amba] - cieszę się, że pomidorki Ci się udały. Chociaż w tym roku pomidory miały wyjątkowo dobre warunki klimatyczne i u mnie poza podlewaniem i nawożeniem nie wymagały żadnych innych zabiegów.
Nie zazdroszczę Ci tego zimnego klimatu, ale cóż i tam ktoś musi mieszkać. Padło m.in. na Ciebie, trudno.
Niezależnie od wszystkiego życzę Ci duuużo ;:65 ;:65 ;:65

Witaj, KaRo - owoce pigwowca wykorzystuję dwojako:
1. robię nalewkę,
2. przygotowuję syrop do herbaty.

Nalewkę robię 'na oko', tzn. owoce pozbawiam gniazd nasiennych, drobno kroję, wsypuję do dużego słoja i zalewam spiryt.... rozcieńczonym do 70%.
Odstawiam w ciemne miejsce na 6 tygodni. Po tym czasie zlewam, przygotowuję syrop z wody i cukru ( też na oko ), w zależności od tego, jak słodka ma ta nalewka powstać.

Syrop przygotowuję następująco: owoce pozbawiam gniazd nasiennych, siekam bardzo drobniutko i przesypuję cukrem kolejne warstwy owoców w słoikach półlitrowych. Na 1kg owoców przeznaczam 1,5 - 2 kg cukru, w zależności od stopnia dojrzałości owoców.
Gdy wytworzy się sok, mieszam i przekładam owoce z sokiem tak, by słoiki były pełne i do lodówki.
Można zawekować, ale szkoda mi witaminy C, która ginie pod wpływem wysokiej temperatury.
Awatar użytkownika
iwona0042
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 20148
Od: 15 lis 2011, o 10:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Syropek robię właśnie tak samo, a zimą pycha do herbatki ;:215
Awatar użytkownika
jacekopole71
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1695
Od: 25 maja 2012, o 17:28
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Opole

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Jak kolorowo i kwieciście :wink: Hmmm tyle miesięcy teraz bez dobrodziejstw natury w ogrodzie....
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynko nie jesteś codziennie więc nie wiesz ;:185 że w jeden dzień czekałam na przymrozek, bo wielu wokół już miało, no to doczekałam się śniegu i mróz też lekki był.
A propos nalewki to ja robię podobnie chociaż nie rozcieńczam spirtu, bo pigwowiec nie ma tylu pektyn, tylko po zlaniu po kilku tygodnia owoce zasypuję cukrem, wydziela się sok. Owoce robią się przykurcze :;230 Łączę sok z nalewem spirytusowym, rozcieńczam i ewentualnie dosładzam. Nie lubię nalewki robionej z soku i alkoholu, jest jaśniejsza, słodsza i mniej aromatyczna, a taką niektórzy robią. Życzę odpowiedniego doboru wyposażenia ;:196
plocczanka
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 16696
Od: 31 lip 2014, o 21:16
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Iwonko [00..] - to prawda, że syropek z owoców pigwowca jest nie tylko smaczny, ale też idealny dla przeziębionego organizmu.
Używamy go również 'profilaktycznie', ponieważ bardzo nam smakuje. :;230

Jacku - już po kolorach, dzisiaj prawie biało, chociaż to też kolor. ;:131
Do wiosny trochę daleko, ale poczekamy, bo nie pozostaje nam nic innego. ;:108

Marysiu [Maska] - to może ja tak zrobię nalewkę, jak Ty. Tylko zalałam 70%, bo gdzieś kiedyś przeczytałam, że nigdy niczego nie należy zalewać mocniejszym alkoholem. Mam jednak małą wątpliwość: czy po połączeniu zlanego alkoholu ze zlanym syropem nie powstanie osad? A może filtrujesz cały płyn? Jeśli tak, to przez co?
Ja kiedyś filtrowałam nalew przez filtry do kawy, ale szło to w takim ślimaczym tempie, że się zniechęciłam i już nie zasypuję owoców cukrem, tylko gotuję syrop z wody i cukru.
Nigdy nie robię nalewki z soku. Brak jej wówczas smaku owocowego, niezależnie od tego, z jakich owoców jest robiona.
Spokojnej , ciepłej nocy. ;:196
Awatar użytkownika
JolantaG
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9574
Od: 3 lis 2008, o 14:52
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Ostrzeszów,Wielkopolska

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Co to .Nachyłek ,czy może onętek. :?:
Obrazek
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynko jest osad, ale po ustaniu mój M zlewa jak wino znad osadu. To na dole traktuje inaczej ;:oj Smak jest jednak bardzo głęboki ;:215
Awatar użytkownika
Margo2
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 25223
Od: 8 lut 2010, o 12:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Płock

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynko, ja nie mogę traktować smagliczki jako okrycia. Wtedy miałabym ją wszędzie, a mimo wszystko i tak jest jej bardzo dużo
Sprzątam ją jak tylko zaczyna brzydko wyglądać.
Awatar użytkownika
amba19
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7945
Od: 11 kwie 2007, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynko - ja też mam pigwowca na działce. Kiedyś robiłam z niego nalewki...teraz niestety żadne przetwory z cukrem nie mają u nas racji bytu (mój L to diabetyk :( ) Wpadłam na pomysł jak wykorzystać owoce pigwowca - kroję je na plasterki i suszę w suszarce do grzybów. Nawet nie usuwam gniazd nasiennych, podczas suszenia gdy plasterki się kurczą, nasiona same opadają na spód suszarki. Wysuszoną pigwę używamy do zimowej herbatki - jest lepsza i bardziej aromatyczna niż cytryna no i niczym nie pryskana :D
plocczanka
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 16696
Od: 31 lip 2014, o 21:16
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

:wit :wit :wit Dzień dobry w ten niedobry deszczowy, ponury czas.
Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę - odskocznię od nudnych domowych zajęć, efekty których da się zauważyć dopiero po kilku dniach. Nie tak jak na działce, gdzie są widoczne od ręki. Brakuje mi kontaktu z naturą tym bardziej, że ostatnio bywałam wśród moich roślinek z tzw. doskoku.
Słyszałam jednak pocieszające wieści: jeszcze ma wrócić cieplejsza aura. Wprawdzie tylko na kilka dni, ale dobre i tyle. ;:63

Jolu - roślina, o którą pytasz, to onętek pełny. Wysiałam nasiona z całej torebki, a uchowała się jedna roślinka. Podejrzewam gołębie, które wiele młodych siewek wyciągają z ziemi. No ale nie będę ich biła, bo dają idealny nawóz.
Zebrałam bardzo dużo nasion onętka i chętnie się nimi podzielę. ;:108

Marysiu [Maska] - to ja w tym roku zrobię nalew po Twojemu, tzn. po zlaniu alkoholu zasypię owoce cukrem i połączę oba płyny.
Skoro mówisz, że smak jest jeszcze lepszy i wyraźniejszy, to faktycznie warto spróbować.
Dzięki. ;:196

Gosiu [Margo] - ja też część smagliczki wcześniej sprzątam, ale traktuję ją jak siano. Zrobiłam takie 'mini - koziołki' , na które układam tę likwidowaną smagliczkę, ona się na tym suszy i czeka na wykorzystanie podczas okrywania roślin.
Większość smagliczki jednak pozostaje, ponieważ gołąbkom bardzo smakują jej kwiaty i wypuszczone traktują miejsca 'smagliczkowe' jak stołówkę. Zjedzą jedne kwiatki, pojawiają się następne i tak cały sezon.
A nadmiar wschodzącej smagliczki (wiosną) po prostu traktuję jak wszystkie chwasty, bo to co rośnie tam, gdzie nie powinno, to albo chwast, albo roślina wymagająca przepikowania. Taką wyznaję filozofię.
;:cm

Marysiu [amba] - mój M też ma zakaz używania cukru, bo jest bliski przekroczenia najwyższej normy, po czym już tylko cukrzyca, ale mamy trzech bardzo dorosłych synów, którzy nie mają czasu 'bawić się' w robienie nalewek, a bardzo chętnie uczestniczą w ich degustacji. Poza tym naleweczka to idealny prezent dla bliskich na różne okazje. Wystarczą do tego eleganckie pojemniki, o które teraz jest bardzo łatwo, opakowanie i 'kukardka'.
Voila! ;:138
Nigdy nie suszyłam owoców pigwowca, może pokuszę się o to w przyszłym roku.
Dzięki za info. ;:180 ;:180
Awatar użytkownika
marpa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11653
Od: 2 sty 2009, o 13:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: płd.wsch.

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Nalewkowe dywagacje czytam... kiedyś robiliśmy aroniówkę lub pigwówkę ale obecnie nie ma kto już ich degustować...Kilkuletnie leżakują w barku... Czekają na okazję... ale jakoś raczej jakiś zamiennik jakby co...preferowany jest bardziej.Ale to rzadkość: zdrowotność starszyzny, motoryzacja i wygodnictwo młodych biorą górę nad chęcią wychylenia kielonka... ;:131 Takie czasy nastały... ;:oj Ale to nie problem...
Pogoda się stabilizuje mam nadzieję , że jutro można będzie kontynuować prace działkowe...Chciałabym bardzo...
:wit
MARYNA pozdrawiam
spis wątków
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Witaj Lucynko ;:196
Dostałam kiedyś taki przepis od koleżanki i jest sprawdzony, bo wszystkie nalewki tak robimy, więc spróbuj! Ja też mam przesłodzonego M, ale wspomaga się insuliną i na cukier zupełnie nie uważa ;:185 Naleweczki są clou programu jak odwiedzają nas różniści goście. Po kuśtyczku, po kuśtyczku i wieczór wesół!
Poproszę o porcyjkę nasion onętka ;:180
Masz już wyposażoną łazienkę? :D
Dobrej i Spokojnej nocy ;:196
Awatar użytkownika
amba19
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7945
Od: 11 kwie 2007, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo

Re: Jesień życia wśród kwiatów,zwierząt i ptaków cz. 2

Post »

Lucynka chyba jeszcze bardzo zapracowana przy remoncie - bo od wczoraj nie zajrzała ;:306
--------------------
Lucynko - wypróbuj suszenie pigwy, zobaczysz jak fajnie smakuje zimą herbatka z takim dodatkiem. Tylko musisz wiedzieć - że to trwa dłuższa chwilę zanim smak i aromat pigwy "wyjdzie" z suszonych plasterków. Ja odstawiam przykryty kubek na kilka minut, a potem jeszcze kilkakrotnie mieszam.
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”